reklama

Odskocznia;))))

Witajcie Kochane,
nie nadrobię Waszej "lekturki weekendowej", dużo napisałyście....
U mnie smutek....rozgoryczenie....żal....ale brak łez....nie umiem już płakać....
Wyniki nasionka przyszły w piątek.....to co zobaczyłam, było dla mnie ogromnym zaskoczeniem....nie spodziewałam się takich wyników!!!! Tym bardziej, że za 1 razem wyszły dobre....Wyniki są, delikatnie mówiąc.....w opłakanym stanie :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
Bardzo mało plemników, dużo martwych, słaba ruchliwość...w/g mojego odczytu nie wygląda to najlepiej.....chyba nawet odbiera Nam nadzieję, by kiedykolwiek się udało...Do lekarza w październiku, zobaczymy co nam powie....ale pewnie większej rewelacji nie będzie...Próbowałam dzwonić do mojego gin. i porozmawiać telefonicznie, czytając po łebkach wyniki męża. Wiadomo, nie był w stanie powiedzieć konkretów, ale słyszałam w jego głosie...niepokój. Próbował mnie uspokoić, mówił, że nie jest źle, że wszystko teraz można leczyć, ale nie wiem czy wierzę....Poczytałam w necie troszkę o nasionku, o normach, o wynikach, o leczeniu....kolorowe nie jest...Piszę bzdury, zanudzam Was, sorki...
Pozdrawiam Was serdecznie i przepraszam, że nie odpisuję, ale jestem rozbita....totalnie...
 
reklama
Dzwoniłam do mojego gin. Udało mi się przełożyć wizytę na wcześniejszy termin, czyli mam 8 października!!!!!!! Mój gin. jest niesamowity.....cieszę się :-)
Na koniec rozmowy dodał "Będziemy walczyć Pani Ewelino"!!!!!! Skoro mój gin. wierzy, to i ja muszę!!! Lepiej mi....:-):-)
 
Witajcie poniedziałkowo :-)

Danula czy ty wiesz co u Marti?

Iza niestety nic nie wiem próbowałam pisać sms do niej ale w ogóle nie dochodzą jakby miała wyłączony telefon nie mam możliwości żadnego kontaktu :sorry:

Cześć kochane - jestem jestem - tylko tak jakoś czas mi umyka, że nie mogę spędzać go z Wami tyle ile bym chciała...
cholera.wróciłam do roboty...i nie mam czasu i siły za to mam katar i pierwsze objawy przeziębienia/grypy...
A do tego dołek....kolejna koleżanka zapytała mnie "to ile już to drugie dzieciątko ma?" "oo już wróciłaś to kiedy urodziłaś?" uff nie mam siły tłumaczyć... myślałam że większość wie.jednak nie i sama muszę się z tym borykać.
Mój mąż - również nie daje sobie z tym rady...On wierzył do końca ze będzie dobrze.Nawet jak odeszły mi wody i leżałam te ostatnie2 dni bez wód w oczekiwaniu na cud, w który on tak wierzył, to wyszukiwał informacji na temat rozwoju dziecka i możliwości przeżycia dzidziusia...I oczywiście znalazł je. Niestety u nas cud się nie zdarzył.

oj ale popsułam nastrój weekendowy.... Ale musiałam :zawstydzona/y::zawstydzona/y: po tym całym tygodniu- pytaniach i wiadomościach kolejnych urodzonych dzidziusiach i widoku szczęśliwych brzuchatek ufff(nie żebym była wredną zołzą która źle wszystkim życzy...absolutnie - to tylko takie nagromadzenie emocji...OBY:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:) chyba otworzę piwko...
AAA przyponiałam sobie coś :zawstydzona/y::tak: ten fundusz 5 złotówkowy na drineczki z palmami ?!!?? Czy mogę prosić?:sorry:

Witaj Jola!!
Danula co zakupiłaś?
Karola - czekamy na wieści :) a co się dzieje - czemu źle?? Brzuszek boli, czy mdłości??
Majsi - pozdrawiam - wklej zdjecia po usg :) a kiedy masz?? bo chyba nie doczytalam - trochę popisałyście:-D:szok:
Ilonka się odzywa?bo też mi umknęło...
pozdrawiam Ewelina, Ola, Kaśka (jak prawko???? ja swoje przerwałam :zawstydzona/y: za duży stresssss dla mnie)

Tak to już jest, że ludzie nie świadomie robią nam przykrość wiem coś o tym niestety, ale nic na to nie poradzisz.
Drineczka z palemką?? Nie ma sprawy ;-)
Dlaczego przerwałaś prawko?? :szok: nie daj się rób koniecznie, będziesz potem żałować a co do stresu to się nie denerwuj rób na luzie a na pewno się uda zdać zobaczysz :tak:
A ja zakupy do domu nic dla siebie tylko jedzenie :-)

gabrysia mdłości na ból brzuszka i na plamienia dostałam zastrzyki dzisiaj już 2wzięłam tak mnie dupsko boli że masakra one sa takie jak olej wchodzą ciężko ale co się nie robi dla zdrowia dzidzi:-):-) buziaczki kochane później postaram się odezwać idę się położyć bo dupeczka boli i kibelek wzywa buziaczki kochane

Ojjj biedulo to tyłeczek się nacierpi teraz ;-), ale będzie dobrze co tam takie zastrzyki :tak:

Dzwoniłam do mojego gin. Udało mi się przełożyć wizytę na wcześniejszy termin, czyli mam 8 października!!!!!!! Mój gin. jest niesamowity.....cieszę się :-)
Na koniec rozmowy dodał "Będziemy walczyć Pani Ewelino"!!!!!! Skoro mój gin. wierzy, to i ja muszę!!! Lepiej mi....:-):-)

No i tego się trzymamy kochana takie nastawienie ma być, nie można się poddawać, uda się jak nastawienie będzie optymistyczne :tak:
 
Witam koleżankę Danulę poniedziałkowo :-):-):-)
Ale mówię Ci od piątku załamka....A mój P, powiedział, że to jego osobista porażka, nawet nie potrafiłam go pocieszyć, bo słowa "wszystko będzie dobrze" nic nie pomagają...
 
Witam koleżankę Danulę poniedziałkowo :-):-):-)
Ale mówię Ci od piątku załamka....A mój P, powiedział, że to jego osobista porażka, nawet nie potrafiłam go pocieszyć, bo słowa "wszystko będzie dobrze" nic nie pomagają...

Witaj :-)
No domyślam się co czuje mąż dla faceta to jak policzek jak nie może się sprawdzić jako mężczyzna. Ale może to tylko czasowe wiesz różne czynniki mają na to wpływ więc nie poddawajcie się ginek na pewno coś na to poradzi.Będzie dobrze :-)
 
Witaj :-)
No domyślam się co czuje mąż dla faceta to jak policzek jak nie może się sprawdzić jako mężczyzna. Ale może to tylko czasowe wiesz różne czynniki mają na to wpływ więc nie poddawajcie się ginek na pewno coś na to poradzi.Będzie dobrze :-)

Właśnie mój gin. mówił (przez tel. czytałam mu wyniki), że raczej pomyłki w wynikach nie było, bo zbyt dużo jest tych "złych", no ale zobaczymy... Musi być dobrze, bo w przeciwnym razie będę pisała do Was, ale z oddziału zamknietego....:zawstydzona/y:;-)
 
Właśnie mój gin. mówił (przez tel. czytałam mu wyniki), że raczej pomyłki w wynikach nie było, bo zbyt dużo jest tych "złych", no ale zobaczymy... Musi być dobrze, bo w przeciwnym razie będę pisała do Was, ale z oddziału zamknietego....:zawstydzona/y:;-)

Ja nie mówie o pomyłce tylko o tym, że może to czasowe zmniejszenie działalności plemników, czasami tak jest, że coś powoduje, że wyniki z nich są tak słabe, może i w Waszym przypadku tak jest. Poczekaj na wizytę co powie gin a teraz się nie martw na zapas :tak:
 
Ja nie mówie o pomyłce tylko o tym, że może to czasowe zmniejszenie działalności plemników, czasami tak jest, że coś powoduje, że wyniki z nich są tak słabe, może i w Waszym przypadku tak jest. Poczekaj na wizytę co powie gin a teraz się nie martw na zapas :tak:
No mi tez o to chodziło, źle napisałam :zawstydzona/y::zawstydzona/y: mówił, że zawsze są te widełki dopuszczalne w wynikach, ale tu za duża zbieżność, więc raczej stres itp.itd. nawet jak były to nie powinno wykazać aż takich złych wyników....więc na pewno będzie leczenie...Martwię się na zapas, bo wiesz myśleliśmy, że w tej kwestii będzie ok, więc nie to, że ja nie mogę utrzymać ciąży, to jeszcze teraz kolejny problem....ech....już głowa pęka od tego wszystkiego.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry