wiecie co.. ja sobie zdaję sprawę z tego, że dzieci są okropne. ale dorośli są znacznie gorsi. nie wiem czy dobrą strategią jest izolowanie dziecka od świata, unikanie tego typu sytuacji. prędzej czy później i tak dzieci coś wymyślą, by sie z kogoś pośmiać. jeśli nie z okularów, to z odstających uszu, bluzki z misiem, czerwonych spodni.. powodów tyle, ile dzieci. jeśli dziecko samo siebie akceptuje zwykle nie ma kłopotów, jest lubiane. gdy jest niepewne pozycji w grupie wystarczy cokolwiek, by mu 'dokopać'. pamietam ze swoich szkolnych czasów że b. miła, ładna dziewczyna, lecz niedorajda była wysmiewana nawet dlatego, że nosiła biustonosz!! za to kolegi - okularnika nikt nie tknął.
sikorka, naprawdę mam wrażenie, że pogłębiasz kompleksy swojego dziecka, albo przekładasz na nie swoje lęki.
tolena, a w zachowaniu twojego dziecka chyba nie ma nic dziwnego. maluch chce byc częścią grupy, nie jest ważne dla niego jeszcze to, że tym co integruje te dzieciaki jest wyśmiewanie sie z kolegi. pewnie jest wśród tych wyśmiewajacych ktos, kto twojemu dziecku imponuje i chce mu po prostu dorównać.