Nie wiedziałam czy dać temat do "zdrowa mama" czy "ładna mama", ale chyba cellulit nie jest problem stricte zdrowotnym, bo ma go jednak duża większość kobiet. Ale do meritum, po ciąży odchudzałam się metodą jem wszystko, ale liczę kalorie oraz pilnuję wagi. Gdy waga przestaje spadać obniżam o 100 kcal zapotrzebowanie kaloryczne i kontynuuję. Nie robiłam żadnych drakońskich diet. Schudłam dosyć sporo, ale najbardziej męczy mnie mój cellulit. Ostatnio chciałam jeszcze wdrożyć w to wszystko siłownię, ale jeszcze czytałam o różnych "sposobach na cellulit". Chciałam sobie zaplanować jakąś krótką rutynę, która mogłaby mi pomóc. Myślicie, że uda się chociaż trochę polepszyć wygląd, głównie ud i pośladków, siłownią, smarowaniem się kremem (tutaj będę miała jeszcze jedno pytanie) i rolowaniem ciała? Czy potrzebuję czegoś jeszcze? No i krem, Onshea mi się podoba, bo ma dużo składników naturalnych i chyba jest ogólnie naturalnym kremem, ale nie wiem czy będzie to dobry wybór, a nie chcę kupić za dosyć spore pieniądze czegoś co mi działać nie będzie.