W zasadzie do zdjęcia opisałam cała historie gdzie byliśmy i z jakim efektem,tak naprawdę prof.Kobus napisał mi ,ze widać na zdjęciu bardzo słaba prace mięśnia dźwigacza powieki (o ile w ogóle funkcjonuje:-().,pracuje mieśniem czołowym co troche komplikuję sytuację
,gdyż prawdopodobnie zabieg będzie musiał być przeprowadzony ponownie (za drugim razem będzie podwieszenie na paskach powięzi mięśnia czołowego.Tak naprawdę w naszym wypadku raczej niemożliwe jest całkowite zlikwidowanie tej wady ,ale ucieszyłabym sie bardzo gdyby choć troszkę podnieśli mu ta powieczkę(w tej chwili jest bardzo opadnięta :-(.Ale ja staram się być pozytywnie nastawiona,choc troszke ciezko bo strach jest duży,ale co zrobić los zesłał nam coś z czym teraz trzeba się zmierzyć.