Witajcie. Ja również poszukując ciągle nowych informacji o opadającej powiece trafiłam na wasze forum. Jestem mamą 2,5 letniego Natanielka on również ma opadniętą powieczkę jednego oka. Gdy tylko się urodził coś mnie niepokoiło to oczko. Wszyscy mówili że to normalne po porodzie ale ja miałam złe przeczucia. Do dzisiejszego dnia nie ma żadnej poprawy na szczęście nie zasłania mu to źrenicy i wzrok ma dobry. Gdy był malutki było to bardziej widoczne a dziś być może się do tego przyzwyczailiśmy. Jak każda matka bardzo przeżywam i serce mi pęka gdy widzę zdjęcia i jego odbicie w lustrze - bo tam widać jak już stwierdziłyście widać to najbardziej. Najbardziej dobijają mnie pytania innych ludzi i dziwne ich spojrzenia w jego kierunku. Również byliśmy u wielu okulistów, neurologów i nic. Raczej wszyscy twierdzą żeby wykonać zabieg jak najpóźniej nawet dopiero w wieku 18-20 lat - jeśli stan się nie pogorszy. Wówczas zabieg ten będzie bardziej trwały i nie będzie trzeba robić kolejnej reoperacji. Sama już nie wiem co robić czytając wasze wypowiedzi a zwłaszcza Agi mamy Natalki też się boję czy w szkole nie zadręczą mojego synka. Oto moja historia bardzo jakże podobna do waszych. Bardzo się cieszę że trafiłam tu.