Ta, Nasz Mati ma też krostki zwłaszcza na brodzie, przyuważyłam, ze jest ich więcej jak matka umyje mu czasem buźkę nieprzegotowana wodą (ale zdarza to się bardzo rzadko) i pomaga sudokremik. Michu kupił rumianek, to zaparze i wygoje mu jego rozkoszną buźke

mam nadzieję, ze pomoze
A jak sobie radzicie z czyszczeniem noska? Ja miałam tak wielkie opory, ze mu krzywę zrobię gruchą ale teraz juz idzie nam dosć sprawnie, a brudzi mu się ten nochalek, mimo, ze pokój wietrzony. Czasem mu sie nie podoba, ale ogólnie jest dosć dzielny

i tu chce zaznaczyć jakie bzdury mówiła nam pani w szkole rodzenia jak pytałam o czyszczenie gązolka-mówiła,ze nosek się sam oczyszcza podczas kichania-ha,ha,ha..... Matiemy wyciągam takie baga-jedzolki, ze szok, nigdy by ich nie wykichał.
No i dzisiaj chyba odważe się sama wykąpac małego, bo do tej pory to kąpaliśmy razem. Michu ma II zmianę i jak wraca o po 20 to juz za późno.