reklama

OPIEKA NAD DZIDZIA

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Margarett najlepsze życzonka dla Natalki :) Dużo zdrówka :) i polubienia smoka ;D
Karolinka będzie miała swoje święto w niedziele :) fajnie w niedziele się urodziła i w niedziele kończy 3 miesiące :laugh:
 
Tia, ale rosną te nasze kochane pudziankowe, kwietniowe dzieciaczki:)

W sprawie smoczka, nam też w szkole rodzenia wpajali, zeby nie dawać żadnego smoczka dziecku bo będzie gryzł brodawki, albo będzie chciał tylko mleko z butli i i co? Mit padł zaraz w pierwszym tygodniu zycia Matiego. Bez butli by umarł z głodu a bez smoczka zgniłabym w łózku z cyckiem na wierzchu, bo chciał coś memlać. I jest tak, ze czasem chce smoka a czasem nie, czasem musi policzyć ile ma paluchów u rąk, czasem woli pieluchę:) Nie ma reguły. A niedługo będa nasze dzieciaczki liczyć paluchy u stóp:)
 
margaret - powoli się przyzwyczaja - wczoraj przed snam pociumciał sobie smoczka - ale zasnął bez smoczka - tylko z cyckiem ( na 5 sekund wziął pierś do buzi i zasnął).
Czasami bierze smoczek bez problemu, a czasami tak sie strasznie rozpłacze jak mu dam smoczek, że szok. Ale i tak już jest coraz lepiej - dwa razy miał smoczk wczoraj w buzi. Co do pieluszki - to wprost uwoelbia ja zjadać. Czasami jak sie złości to mu daję pieluchę i jest spokój ;D. CZęsto na spacerze stozsuję tę metodę.
A butelkę mój dostaje na spacerku ( kiedyś pił spro z butli nawet w domu - ale teraz mam więcej pokarmu)- więc tez mit padł - że nie będzie chciał pić z piersi ;D
 
Poki co cycusia ciągnie jak dawniej, ale to jeszcze za wczesnie by oceniac. A co do smoczka to musze caly czas ją kontrolowac, bo jak tylko mamusia odejdzie, to Natalka smoka wypluwa i znow do buźki wędruje ukochany kciuk...to jest łobuz no! Ale po ostatnim kryzysie i wrzasku dzis "dragon" ;) ciągnięty coraz chętniej :)
 
Margarett ja czasem latam co pieć pinut wkładac Pudzikowi smoka jak śpi w dzień. A czasem tak głęboko śpi, ze wcale nie czuję, ze mu zgolił z buźki smokko lokko:)

Dzisiaj byliśmy u lekarza neurologa, bo kiedys Wam pisałam, ze Matik po urodzeniu miał podejrzenie porażenia mięśnia barkowego, narobili nam strachu w szpitalu, co prawda później już było wszystko oki, ale pani pediatra zaleciła kontrolę, więc skontrolowaliśmy i potwierdziliśmy nasze przypuszczenia, ze wsio zdrwoe, żadnych urazów. A Pudzik poprostu żle leżał w wielkim brzuchu i jedna rączulka nie mogła dojść do siebie zaraz po urodzeniu.

Ale jakie było badanie dzisiaj, pani sprawdzała jak Mały przewraca się z boku na bok, obracała go w tą i tamta stronę, pukała młoteczkiem w kolanka i łokcie mówiąc "nie bądź twrdzielem", bo mały nie płakał, za to jak sie rozpłakał po kolejnym puknięciu to wiedzieliśmy, ze wszystko wporzo no i uspokoił się dopiero jak go mocno przytulilam i dałam herbatkę do popicia. A zaraz potem poszliśmy na spacerek, Mateuszek zasnął i jak się obudził to już nic nie pamiętał i wrócił humorek:)

uff jak dobrze, ze wszystko dobrze... jeszcze czeka nas wizyta u ortopedy, takie sa kolejki, ze idziemy dopiero 20.07.
 
lidijka - mój też miał coś podobnego i dodatkowo asymetrię ( kręcz) - ale już z rączką jest oki z preferencję jednej strony też. Fakt u tego neurologa to strasznie lekarka podrzucała maluchem - mój cały czas płakał ;D - a najbardziej byłam w szoku jak go dała do góry nogami za nogi - szok ::) ::) ::) ::)
Jeszcze idziemy pod koniec sierpnia na kontrolę.

a mój wczoraj obraził sie na smoczka :( - i jak go tylko zobaczył to był jeden wielki płacz
 
reklama
moja Maja wogóle nie chce smoka, bo nic z niego nie cieknie - kciuka czasem wsadza do buzi ale najchetniej wsadzilaby obie raczki jednoczesnie :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry