margarett
Fanka BB :)
My dziś byliśmy tez u neurologa i... plakać mi się chce, nie wiem nawet jak Wam to opowiedzieć. Zacznę od poczatku, Natalka leżala w brzuszku z odgiętą do tylu glówka, wiec po porodzie (pocięli mnie niestety
z tego powodu) bylismy u neurologa zobaczyc co z tą glówką, bo jeszcze miesiąc po odginala ją do tylu. Neurolog wtedy stwierdzila, ze to efekt leżenia w brzuszku, zalecila ćwiczenia i dla kontroli dala skierowanie na usg glówki. Wtedy na tym usg okazalo sie ze co do jej obaw wszystko jest ok, ale...znalazla przypadkiem jakąś torbiel
Podobno niegroźną, wiec zalecila tylko obserwacje i kontrol po 6 tyg, no i to przypadlo na dziś
Dziś wyszlo jej na badaniu, że ta torbiel sie lekko powiększyla 


(i do końca nie widomo co to jest. Więc ona skierowala nas na tomografie mózgu
Juz sama nazwa badania mnie przeraża
a na dodaek Natalka będzie pod narkozą
Idziemy na nią 12 tego lipca. Boję tak strasznie, że juz teraz jeśc nie mogę. W sumie lekarka powiedziala, ze na 99% to na pewno nic groźnego, ale woli się upwenić. Mówię Wam dziewczyny, jak ja sie bardzo boję o tego mojego skarbka! Trzymajcie kciuki, proszę.