reklama

OPIEKA NAD DZIDZIA

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Idziemy dopiero w środę :( Boję sie strasznie, w sumie to bardziej boję się tej narkozy niz samego badania, bo wydaje mi się, że wszystko z nią jest w porządku i ta tomografia nic nie wykarze.. Ale ta narkoza dla takiego mojego maluszka mnie przeraża, ciekawe jak długo taka dzidzia się wybudza....to chyba będzie się ciągnęło w nieskończonośc, zanim znów zobacze jak się usmiecha. Jutro to pewnie już będę tak zestresowana, że nawet tu do Was nie zajrzę. Trzymajcie więc w środę kciuki, idziemy na 8 rano. O Boże!!!! :(
 
Będziemy trzymać kciuki - bąż dzielna. Na pewno wszystko będzie dobrze i maluszek też dobrze zniesie narkozę. Zobaczysz i z badaniem i narkozą wszystko będzie dobrze - tylko nie smuć się.
 
Margarett myślę, że nie musisz się martwić o narkozę pomyśl sobie o tych wszystkich dzieciach, które mają operację i musza być usypiane... więc taka forma do badania pozwoli tylko spokojnie przeprowadzić badanie! Tzrymajcie się i będziemy o Was myśleć
 
Margaret trzymam kciuki napewno wszystko bedzie ok


Ja też ciągle się martwię o mojego Kubusia co trochę jest chory ciągle na antybiotykach a poza tym nadal ma szmery serduszka. Dostaliśmy skierowanie do kardiologa w Centrum Zdrowia w łodzi i właśnie się dowiedziałam że w tm roku już wolnych terminów brak, od września będą zapisy ale na następny rok dosłownie szok żeby tyle czekać, pójdziemy prywatnie tylko musimy znaleść jakiegoś dobrego kardiologa dziecięcego
 
Rena-wszystko bedzie z Kubusiem w porzadku!
a ja mam pytanie-jak sie zachowuja Wasze maluchy na spacerach? bo Wiki od kilku dni tylko sie drze,dzis wrzesczala przez 1,5 godziny, nawet na reku, w koncu nioslam ja na reku a druga reka pchalam wozek bo nie szlo wytrzymac. A jeszcze kilka dni temu spala po 2-3 godziny na spacerkach, teraz wyjscie z nia to koszmar
 
uffff...i po wszystkim :) Było cieżko, najpierw wkłuwali jej wenflon w rączke, darła się w niebogłosy, a ja płakałam razem z nią, potem ja badała lekarka, znów wrzask, bo głodna niesamowicie ( musiała być na czczo od 5 godzin, więc ostatnie karmienie było o 2 w nocy :( Jak się w końcu dostaliśmy pod pracownię tomografii to była już 9 :( Natalka wyczerpana krzykiem i głodem zasnęła u taty na rękach w poczekalni. I dzięki temu, że zasnęła, to pani anestaezjolog stwierdziła, ze może uda się jej zrobić badanie bez narkozy. Tata ją trzymał za główkę, a potem jak się obudziła to zagadywał, by się nie ruszała i wyobraźcie sobie, że się udało :):):):) Ja czekałam na korytarzu, bo nie byłam w stanie tam być i do końca nie wiedziałam, czy ją nie uśpią. Na szczęście wszystko poszło dobrze i badanie się udało, dzieki temu mogłam ją zaraz nakarmić i po zdjęciu wkłucia uciekliśmy do domku :) Dziękuję, Wam, że trzymałyście kciuki!!!! Wynik za 10 dni, mam nadzieję, że będzie dobry.
 
reklama
A co do spania na spacerku, Natalka ostatnie 2 tygodnie tez dawała cyrki na dworze, darła się, nie chciała spać i na rękach ją trzeba było nosić, ale jakoś jej przeszło, teraz jak nie śpi, a corac częściej już nie śp,i to po prostu trzeba z nią spacerować. Nie ma mowy juz o czytaniu gazetek na ławeczce ;) Teraz patrzy sobie na drzewka, a oczy to ma taaakie duże :D
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry