Różnie to bywa z tymi naszymi chłopami ;D Ja na mojego też nie narzekam, bardzo duzo mi pomaga. Jeśli chodzi o sprzątanie to on zawsze odkurza ;D i wynosi śmieci (i tylko to

) robi wszystkie zakupy, do 8 miesiąca ciązy jeździliśmy razem na zakupki (nie mamy autka) a teraz wszystko musi kupić i przytaszczyć sam. Często robi śniadanka, kolacyjki czasem pomoże przy obiedzie (np.obierze ziemniaki) Jeśli chodzi o pomoc przy malutkiej to zawsze nalewa i wylewa wodę z wanienki, ja robię całą pielęgnację małej. NIe trzeba jej usypiać bo sama zasypia w łóżeczku (to zasługa męża

) a jak nie chce spać, to na zmianę albo ja albo on do niej zaglądamy. Wystarczy ją odpowiednio ułożyć dać smoka i podusie i w końcu usypia

W ciągu dnia też często do niej zagląda ale jestem zła na niego że nie chce jej brać na ręce, ma jakieś uczulenie na noszenie małej. Panicznie boi się ją rozpieścić, ile muszę się mu nagadać że ona juz nie jest taka malutka, że ile moze leżeć w tym łóżeczku, że trzeba się z nią już też bawić i pomału do niego to dociera i zaczyna się już troche z nią bawić

mówić do niej itp. Na spacerki często chodzimy w trójkę. Ogólnie jest super i nie mam co narzekać

.