Ale my mamy z tymi naszymi pociechami !!! Wiecznie coś... Czasami się tak zastanawiam, czy jaby to wszytsko zostawic tak jak jest, to prawdopodobnie samo by się wyregulowało, a tu teraz tyle badań, pytan, lekarzy, wizyt, że człowiek może się załamac, ja czasami żałuję, że w ogóle zapytałam moją lekarke o to odginanie główiki do tyłu, od tego się zaczeło, potem neurolog, usg i co teraz ??? .... ten cholerny rezonans.
A tak główki pewnie by juz dawno nie odginała, choć oststnio znów to robi, ale tylko jak lezy na prawym boku ??? i nie wiedziałabym nic o tej torbielce i spokojna bym była, ale... z drugiej strony....ah