naszej "stałej" lekarki nie ma, więc wybraliśmy się do pani dr nieco leciwej, ale ponoć z dużym doświadczeniem. Miła. Więc tak... najbardziej przejęła się stanem paszek i skóry pod kolanami (czyli rzecz lekko mówiąc zignorowana przez stałego lekarza), dostałam puder Tanno do zasypywania tego. Jak po tygodniu nie przejdzie i skóra w końcu nie będzie sucha i rózowa
, to mamy wrócić do niej po niedzieli. no to czkam na efekty 
co do żeberka - pani doktor po jednym rzucie oka mówi "żebro Harissona" - że niby moze początek krzywicy, zaleciła powyzej 6 godz. spacerów dziennie
, a od jesieni sugeruje zwiększenie dawki wit. D. trochę poszukałam na necie o tym żeberku i hmmm... żadnych innych oznak krzywicy u swojego dziecka nie widzę, lekarka nie zleciła też dodatkowych badań, nic nie mówiła o rehabilitacji...
Paweł Zawitkowski (jakoś mam do niego zaufanie;-)) na jednym forum pisze m.in. tak "Skoro nie dostała Pani żadnych dodatkowych zaleceń od pediatry to nie moze być nic zlego... takie wystajace żebra mają też dzieci z niskim napięciem mięśniowym (w normie, ale niskim). Rozdęty brzuszek wypycha żebra do przodu. i
zazwyczaj asymetrycznie... "
no to jeśli to nic poważnego, to bym się cieszyła. Ale teraz chodzi za mną to niskie napięcie mięśniowe - to się chyba rehabilituje?
ech, nie miała baba kłopotu, to poszła do lekarza



co do żeberka - pani doktor po jednym rzucie oka mówi "żebro Harissona" - że niby moze początek krzywicy, zaleciła powyzej 6 godz. spacerów dziennie

Paweł Zawitkowski (jakoś mam do niego zaufanie;-)) na jednym forum pisze m.in. tak "Skoro nie dostała Pani żadnych dodatkowych zaleceń od pediatry to nie moze być nic zlego... takie wystajace żebra mają też dzieci z niskim napięciem mięśniowym (w normie, ale niskim). Rozdęty brzuszek wypycha żebra do przodu. i
zazwyczaj asymetrycznie... "
no to jeśli to nic poważnego, to bym się cieszyła. Ale teraz chodzi za mną to niskie napięcie mięśniowe - to się chyba rehabilituje?
ech, nie miała baba kłopotu, to poszła do lekarza

