reklama

Opieka nad maluszkami

kasiula, Jaś rąbie kupki kilka razy dziennie, czasem i po każdym karmieniu. Ale położna mówiła mi, że niemowlęta czasem potrafią nie robić kupki nawet kilka dni i to jeszcze jest norma, także się nie przejmuj. Na pewno się Emilce jeszcze to ureguluje.

Mnie też położna radziła, żeby dzieciaka nie szarpać, jeśli twardo śpi, nawet, jeśli jest pora karmienia. Sam sobie to reguluje. Więc czasem je co 2, czasem co 2,5, a czasem co 3 lub dla odmiany co półtorej godziny.

Co do zimnych rączek to Jaś też miewa zimne. I też mi radzono, żeby sprawdzać nóżki - jeśli pomimo ubranych śpiochów stopki są zimne to dziecku może być chłodno i można go dodatkowo przykryć lub coś jeszcze ubrać. Jeśli stopki są ok to zimnymi rączkami się nie przejmować. W końcu są "odkryte", więc musza być chłodniejsze niż reszta ciała.

A z długością karmienia to u nas bardzo różnie. Od 7-20 minut :) Na życzenie mojego małego mężczyzny :)
 
reklama
ja niestety muszę wybudzać i jeszcze dokarmiać ściągniętym pokarmem, bo Piotrek za dużo schudł i miał ( mam nadszieję że juz nie) ogromne problemy z ssaniem.
 
mnie jakos boli prawa piers i na raie z prawej odciągam i daje Niuni z butli a lewa karmie normalnie
tak mi sie strupek na prawej zagoi to bede przystawiala normalnie

dzis w nocy znowu marudzila tak jak ostatnio i zrobila malutka kupeczke z tego marudzenia
 
mialam ranke od ciągniecia malutkiej
i zrobil mi sie struperk
ale juz dzis nomalnie dawalama jej prawego cyca tez juz tak nie boli
 
ostatnio stresowalam sie wizyta poloznej a dzis mam patronarz naszej pani doktor
ale w sumie sie ciesze ze przyjdzie bo malutka dostala jakis krosteczek na pupci smaruje sudocremem ale ma je od dwoch dni
mam nadzieje ze wszystko bedzie ok
 
kasiula, Jasiowi zeszło zaczerwienienie z pupki po 3 dniach stosowania sudocreamu. Co do piersi - jeśli są zranione przez ssanie to najlepiej smarować pokarmem i suszyć i wietrzyć. Bardzo szybiutko się goi.

A tak a propos położynych: jak często odwiedza was położna środowiskowa? Ja jestem bardzo mile zaskoczona, bo przychodzi dwa razy w tygodniu przez 6 tygodni! I w ogóle trafiliśmy na świetną położną, bardzo nam pomogła i dała wiele cennych rad. Jakoś się czuję pewniej, jak wiem, ze znowu za parę dni przyjdzie i bedę mogła podzielić sie różnymi moimi wątpliwościami.
 
Dzisiej mialam wizyte pani doktor na krosteczki kazala przemywac rumiankiem

co do piersi to faktycznie pokarm i powietrze pomagaja na ile moge tyle sie staram stosowac ale i tak juz moje piersi czuja sie lepiej niz na poczatku chyba najgorsze mamy za soba
polozna byla raz takze bardzo mila w razie czego mam dzwonic
 
reklama
kasiula matula pisze:
mam miec wizyte pani doktor w domciu wiec wtedy dokladnie wypytam jak to z ta kupką

polozna mi mowila ze lapki i stopki moga byc chlodne bo dzidzia ma slabe krazenie
poradzila zeby zakladac skarpeteczki na stopki a na rączki nie trzeba

KATIN
nie musialas przez zoltaczke zostac dluzej w szpitalu
moja Emilka miala fototerapie na zoltaczke i musialysmy lezec dwa dni dluzej

Tutaj wypisuja i mame i dzidzie 48 po porodzie.Maly mial podwyszony poziom bilurobiny ale i tak go wypisano , musielismy nastepnego dnia jechac do szpitala na pobrane krwi. Potem co 12 h wozilismy malego az poziom wzrosl na tyle ze trzeba bylo go zostawic na fototerapi, zakazli mi go karmic wiec sciagalam pokarm. W szpitalu praktycznie moglam siedziec obok niego chocbyt cala dobe, moglam dostac lozko ale to bylo bez sensu bo maly musial byc jak najdluzej w "solarium" a ja i tak nie moglam go karmic. Przyjezdzlaismy do kilka godzin na karmienie butelka bo szpital mamy niemal naprzeciwko domu. Wypisali go po dobie i teraz wciaz jezdzimy na badania krwi. Poloznych ani pielegniarek srodowiskowych tu nie ma i trzeba biedne dziecko wozic codzinnie do szpitala. Na szczscie juz jest lepiej.
Pierwsza kapiel tez lekarz zalecil dopiero po odpadnieciu pepuszka, do tego czasu mamy go myc gabeczka ale tez co 2-3 dni. Wciaz mam problem z tym sikaniem po pleckach, kazdej nocy nam sie to zdarza mimo opuszczania siusaka w dol. Patrys 2 noc byl grzeczny, nie ma koleczek, nie placze nawet jak sie zasiusia albo zakupka, tylko marudzi jak jest glodny. Dziis budzil mnie tylko 3x i zaraz po jedzonku szedl spac :)
kasula na piersiach tez mialam na poczatku strupki na ktore w szpitalu dostlalam specjalne sylikonowe nakladki chlodzaco-kojace. naprawde pardzo pomogly. Moze zapytaj w aptece albo w poradni laktacyjnej. Teraz wszytskie ranki mi sie wygoily a mleko samo kapie ::)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry