reklama

Opieka nad maluszkami

do momentu odcięcia klamerki zawijałam pepuszek w gazik

jak już nie ma klamerki - to nie ma potrezby zawijania, tylko smaruje się spirtykiem
 
reklama
dziewczyny, a ja nadal jak czytam o pępuszku to robi mi się słabo!!! jak ja to przeżyję?!
na widok krwi, ran itp. zawsze miałam zgon i ataki paniki :(
 
osinko, to będzie najpiękniejszy pępek świata!!!! Dasz radę, zawsze możecie z Krzysiem podzielic sie pielęgnacją Agaty - Ty będziesz przewijać i przebierać, a on zajmie się TYLKO PĘPKIEM :) Ja mam taki plan wobec rafiego, więc sprzedaję go też Tobie :) :P :P :P
 
Osinka- jakiej krwi? Sterczy takie czarne, suche - trzeba dokładnie spirytusować... U nas robimy to na zmianę, w zależności od tego kto akurat zmienia pieluchę... Piotrek ma zawsze wątpliwości czy małego to aby nie boli... i ciągle mówi do Krzymka , że to ja mu kazałam takie straszne rzeczy robić.. ;D Teraz Pępek powoli odpada - no i faktycznie trochę inaczej to wygląda ale spokojnie - poradzicie sobie!!! ;D
 
z tym pepuszkiem nie jest tak zle a jesli pojawia sie krew to malenka zaschnieta ilosc
mnie tylko wkurza bo trzyma sie na włosku a odpasc nie chce >:(
 
z pępkiem naprawdę nie ma problemu - nie ma krwi (no chyba że przy odcinaniu pepowinku przy porodzie -ale tego to ja nie widziałam

gazik w spirytku, dookoła pepowinki pod klamerką i to wszystko dużym gazikiem, a jak odetnie położna klamerkę (najczęściej po 3-7 dniach) to zostaje namoczonym patyczkiem kosmetyczneym obmuwać kikutek pepuszka, aż odpadnie i wtedy się formuje.
 
dzieki dziewczyny za pocieszenie, mam nadzieję, że to teraz w/g mnie tak źle wygląda, a potem będzie ok!
już wolę ten pępuszek chyba niż nieprzespane noce ;)
 
reklama
A nam pediatra jeszcze w szpitalu kikucik ukrecila i wychodzac do domu ze szpitala problem pepuszka mielismy z glowy, tylko jeszcze po kapieli przecieralismy spirytusikiem. Niestety teraz (chyba - bo musze potwierdzic u lekarza) mamy mala przepuklinke pepkowa:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry