Kasiulla, myślę, że to taki wiek... Jak dotąd Filip był aniołkiem, od niedawna też ma takie akcje, tzn. z rzucaniem przedmiotów na podłogę lub nagle ryk jak nie wiem co o byle co - jak mu czegoś nie pozwolimy.
Wprowadziliśmy karę

jak nie chce się uspokoić po normalnych słowach, rozmowie, ani przy bardziej stanowczym tonie - wynosimy go do pokoju, sadzamy na łóżku, przymykamy drzwi i wychodzimy. Myślę, że zaczyna rozumieć, że to kara, bo ja za chwilę przychodzimy, jak sobie trochę popłacze (ale to strasznie brzmi) to zaczyna się przytulać, da buziaka - przeprasza
Aaa to jest taka kara już przy mega histerii - tzn. wymyślaniu i rzucaniu złośliwym, przy "standardowym" byciu niegrzecznym, jak zaczyna to staramy się zająć się czymś innym, żeby nie widział, że nas to cokolwiek rusza, po tym jak słowa nie pomagają. Bo skubaniec jak widzi, że chcemy go przekonać, żeby tak nie robił i się irytujemy jak nie słucha to żlości się jeszcze bardziej - co za mali kombinatorzy
