reklama

Opieka nad maluszkami

Byłam dziś u lekarza, bo chciałam małą zaszczepić, ale lekarz mi powiedział, że jesli chcę szczepionkę skojarzoną, to mam przyjść jak mała skończy 2 miesiące i wtedy ją zaszczepią. A wszędzie czytam, że szczepi się po 6 tyg., więc zgłupiałam.
 
reklama
My tez byismy dziasiaj u lekarza, ale Jaśka nie zaszczepili tylko wyslali nas na badanie krwi - bo Maly jest wciaz zolty- w laboratorium nie mogli mu pobrac krwi i kłuli go aż 6 razy ( ma pokłute wszystkie łapki i nóżki). Poza tym byliśmy u chirurga bo Jaśko ma przepukline koło pępka- i na razie zalepili mu pępek szerokim kawałem plastra- czy któraś z Was ma też podobny problem z przepukliną?
 
Mi lekarz wczoraj powiedzial, ze robi sie przepuklina, ale nic nie kazal z tym robic. A cos sie powinno ??? Czy na pewno sie zrobi ???


Moja Ola jechala juz 2 godziny w foteliku i cala droge grzecznie przespala- ona bardzo lubi jak ja mocno trzesie :)
 
ivon pisze:
Byłam dziś u lekarza, bo chciałam małą zaszczepić, ale lekarz mi powiedział, że jesli chcę szczepionkę skojarzoną, to mam przyjść jak mała skończy 2 miesiące i wtedy ją zaszczepią. A wszędzie czytam, że szczepi się po 6 tyg., więc zgłupiałam.

To faktycznie dziwne, my szczepiliśmy skojarzoną po 6 tygodniu.
 
pytia pisze:
ivon pisze:
Byłam dziś u lekarza, bo chciałam małą zaszczepić, ale lekarz mi powiedział, że jesli chcę szczepionkę skojarzoną, to mam przyjść jak mała skończy 2 miesiące i wtedy ją zaszczepią. A wszędzie czytam, że szczepi się po 6 tyg., więc zgłupiałam.

To faktycznie dziwne, my szczepiliśmy skojarzoną po 6 tygodniu.

Ja też mam przyjść po 6 tygodniu- dziś mnie lekarka poinformowała.
 
czesc dziewczynki! nadrobiłam ten wątek. :) Rafał przeniósł komputer z sypialni i moge posurfować, jak Karolina śpi.

Ogólnie jest nam coraz lepiej. Mała ładnie je, chyba przybiera na wadze, bo coraz ciężej mi ją nosić. :)

Śpi z nami, bo nie mam sumienia jej wkładać do kołyski, jak w naszym łóżku jest tak cieplutko...
Każe się nosić, nie cierpi bezruchu, dzieki czemu wchodzę i zapinam moje spodnie rozmiaru 34 :)
 
mam wrażenie że bobo coraz mniej śpi coraz więcej gada i się wierci i coraz więcej waży


właśnie dostał cycka beknął jak stary przysypiał no i włożyłam go do łóżeczka z nadzieją że zaśnie i ja pójdę sać ale gdzie tam wierci się krzywi stęka piszczy i takie tam ..... ledsowo żyję
 
ja dzisiaj walczyłam 2 godziny by Agatę uśpić - stękała i kwękała, przysypiała i budziła się
Krzysiek wziął ją na ręce, przytulił, zasnęła po 10 minutach ::)
to nie pierwszy raz, zazdrosna jestem!!!! ;D
 
uspokój swoją zazdrość, tylko ciesz się, że jest w domu ktoś, kto uśpi Agatę.
Ja cieszę się, jak Karolka zasypia u Rafała, ja i tak czuję się niezastąpiona, wkońcu jestem chodzącą mleczarnią :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry