• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Opiekunka/Zlobek/Przedszkole..???

A u nas dopiero w poniedziałek zebranie organizacyjne - podobno w drugiej połowie miesiąca mają być jakieś spotkania Maluchów. Mam nadzieję, że się pokryje z moim zwolnieniem, bo szczerze mówiąc chciałabym sama z Tiśkiem tam pochodzić, a nie puszczać go z babcią...... :baffled:
 
reklama
a mi tu babcie-dziakowe ciotki cioteczki wujkowie na wage zlota! przyzwyczailam sie, ze w PL mala caly czas a to tu to tam, czy ze mna czy w terenie..tu..a jeszcze z ta goraczka po przedszkolu staje na glowie jak tu jej czas zorganizowac:baffled:
 
Byliśmy wczoraj w przedszkolu (u nas spotkania sa o 17.00, tak, żeby rodzice mogli przyjść po pracy). Wojciaszkowi bardzo się podobało. Moje spostrzeżenia sa takie, że nalezy do dzieci otwartych i raczej odważnych, nie zawsze nadąża na wykonywaniem poleceń-zabaw. No i czasem odcina się od zabaw i bawi się zupełnie sam. Czyli chyba wszystko w standardzie. :-)
Jak wyszlismy to powiedział: "mamusiu, ja chcę do psedskola!"
 
Heatherek, na pewno tak w końcu powie. :tak:

Kasiu, spotkanie trwało godzinę (i pozostałe 3 tez będa godzinne). Nie wychodziłam z sali (inni rodzice też nie). Wojtek łaził sam, ale zerkał raz na jakiś czas, gdzie jestem. Starałam się go nie śledzić. :-) Pani dyrektor mówiła, że zazwyczaj z każdym spotkaniem dzieci coraz bardziej "uciekają" od rodziców. A na ostatnim to już same biegną do innych dzieci. Zobaczymy.
 
I my po spotkaniu. Na początku przedszkolaki miały mini przedstawienie z tańcami, a potem przeszliśmy do salki, w której na codzień będą dziciaczki. Przyszły do nas panie, które będą wychowawczyniami i udzieliły kilku informacji. Zebranie ma byc początkiem września. A dzieci sobie chodziły i bawiły się. Miki też, choć co jakiś czas przybiegał do nas. Natomiast jak pani organizowała wspólną zabawę np. ciuchcię, to Miki nie chciał. Indywidualista:sorry: Ja wiem, że na początku będzie ciężko, ale jak pisze Mamoot, w końcu powie, że chce do przedszkola.
 
Ja wiem, że na początku będzie ciężko, ale jak pisze Mamoot, w końcu powie, że chce do przedszkola.

Mam taką nadzieję, że i Mateusz tak powie....

A wiesz, Mamootek, opowiedziałam dzisiaj Tiśkowi, jak to Wojciaszek chciał do przedszkola, a na to mój syn, który do tej pory kompletnie ignorował ten temat stwierdził "Mamusiu, a opowiedz mi o moim przedszkolu"..... Więc mieliśmy dłuuuugą pogadankę, w trakcie której Bąblowi coraz bardziej się gębusia śmiała..... Może nie będzie tak źle??.....
 
reklama
Dziewczyny glowa do gory :-) My juz starzy weterani w tych sprawach... ;-) No i radzilabym dla sprawdzenia zachowania i dla pewnosci malucha, ze kiedy wyjdziecie to wrocicie po niego napewno ,poprostu wyjsc na kilka minut...-i co mi radzily przedszkolanki powiedziec dziecku ,a nie wymykac sie cichaczem...Na dzieciaki w przedszkolu u nas dzialalo wypychanie rodzica za drzwi,dzieciaki pchaly mamy za dupska i przy tym mialy radoche :-DPo chwili trzeba bylo wrocic i powedziec ze sie juz jest :-) Zycze powodzenia Wam i naszym kochanym szkrabom...:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry