reklama

optymistycznie starające się

reklama
Monix witaj

Lilith biedaku - ja słyszałam, że sok z czarnej porzeczki ma dużo witamin więc może on Ci podejdzie :)

Dziewczyny ja szczepie się co rok i do tej pory (opukać) nie przyplątała mi się grypa. Teraz to najbardziej obawiam się tej ptasiej, ale czy są już przeciwciała na nią? ::)
 
Już staram się 6 miesięcy mnie i mojego męża doprowadza to do furii. Dopiero dziś znalazłam to forum - bo generalnie mało korzystam z internetu. Dobrze wiedzieć, że jestescie kobietki i trzymacie się razem.
 
miśka26 , witam cie bardzo seredecznie!! i zapraszam do nas!! i te 6 miesięcy to naprawde nie duzo...ale życze ci/wam zeby to byłostatni miesiac starań i zebys zobaczyłą upragnione dwie kreseczki na teście!!
 
Msika 26 witaj!nie poddawaj sie!pamietaj ze nie jestes sama!i napewno nie dlugo zafasolkujesz!
Malinko no widzisz tak sie porobilo glupio...no jutro bede kombinowac co moge jesc...i babci powiem to moze cos mi na pichci:)
A jak sie czujesz?ja teraz mykam do wyra...zas sie z mezusiem popsztykalam...heh musze sie z toba zgadac wkoncu w jakis dzien!!!:)caluje!
 
Ja do tej pory też się nie szczepiłam. Jednak zimą tego roku złapałam bardzo porządne grypsko i stwierdziłam, że teraz nie chcę ryzykować. Tym bardziej, że może zafasolkuję.
Rozmawiałam z lekarzami nt. szczepionek i powiedzieli mi, że ludzie często mówią, że po szczepionce i tak chorowali, a problem ponoć tkwi w tym, że to nie była grrypa tylko angina, zapalenie oskrzeli itp., a oni nie potrafili tego odróżnić.
Wiem, że mogą nie trafić ze szczepionką, ale z tego co słyszałam to ponoć do tej pory trafiali :)
Nie jestem ani za ani przeciw. Bo sama ciągle miałam dylematy. Przekonało mnie tylko zdanie Nemezis, że zaszczepienie się jest bezpieczniejsze dla dziecka. A w tej chwili kieruję sie tylko dobrem mojej przyszłej kruszynki :)
Każda z nas ma jednak swój rozum i zrobi tak jak uważa :D Ja chciałam tylko powiedzieć, że podejmując w fazie starań  decyzję o tym czy się szczepić czy nie, należy myśleć nie tylko o sobie i zaspokojeniu swojego instynktu ale również właśnie o tej małej fasolce, która ma się w nas narodzić :)
 
reklama
moniolek pisze:
Dziewczyny ja szczepie się co rok i do tej pory (opukać) nie przyplątała mi się grypa.  Teraz to najbardziej obawiam się tej ptasiej, ale czy są już przeciwciała  na nią? ::)
Też się boję ptasiej. Ponoć jest szczepionka, ale nasz rząd oczywiście się spóźnił - szczepionka ma dotrzeć do nas chyba za 2 lata dopiero i zamówili zaledwie 2 miliony, czyli stanowczo za mało. Lekarze jednak mówią, że dużo mogą pomóc nawet te zwykłe szczepionki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry