hej dziewczyny
fajnie ze u was wszystko dobrze, ja juz coraz bardziej zaczynam sie kulac a nie chodzic, poruszam sie jak pingwin:-)
moja koleżanka rodziła 6 tyg temu...rodziła prawie 3 dni, wogóle ciężki poród miała, bardzo nie przyjemna położna jej się trafiła, a malutki był owinięty 3 razy pępowiną...brrr jak mi to opowiedziała to aż mnie wzdrygło...a jeszcze ta położna skomentowała to tak: no mały samobójca...i malutki miał straszne rany od tego wkoło szyjki wiec masakra jakaś...