Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mama Ola-ja najczęściej gdy mój mały nie może zrobić kupki wkładam mu termometr w pupkę lekko posmarowany oliwką...albo biorę chusteczkę i wycieram mu pupkę przy tym lekko masuje odbycik kupka idzie aż miło))spróbuj może u Ciebie to też pomoże))
Anka19- ja mam kokos-pianka-kokos...i jest okZ tego co wiem najlepsze jest lateksowy ale jest dość drogi:/ja ogólnie słyszałam że materac w którym jest gryka mogą legnąć się robaki jak był źle przechowywany...ale czy to prawda to nie wiemMój mały znów chory:/dziś byliśmy u lekarza i za 3 syropki zapłaciłam 70 zł...masakra jakaś...no ale co zrobić jego zdrówko jest najważniejsze))
Cześć Mamuśki!!!
Jestem ostatnio zakręcona ponieważ moje bliźniaki w niedzielę mają chrzciny i mam wielkiego stresa z tego powodu. Masakra niech już będzie niedziela wieczór.
Na problem kupkowy mam w zanadrzu czopki glicerynowe dla dzieci. Musiałam podać Tomkowi i od razu zadziałał.
Materac mam kokos-pianka, a w drugim łóżeczku pianka. Łóżeczka dostałam razem z materacami więc cieszę się z tego co mam. Fajnie się sprawują.
Co do spaceru rzucić konkretny termin - ja od środy jestem wolna.
Dzisiaj byłam z dzieciaczkami u okulisty i jestem mega szczęśliwa, ponieważ siatkówka rozwija się bardzo dobrze i następną wizytę mam jak maluchy skończą 11 miesięcy
Anka - nic się nie martw cesarką. Ja miałam - nie jest to może jakieś super przeżycie, ale można przeżyć. Jak byś miała CC to pamiętaj, żeby jak najszybciej wstać i zacząć chodzić. To bardzo pomaga.
Ja byłam dziś z maluchami u neonatologa i pani doktor była z nich mega zadowolona, a po Lence nic nie widać że urodziła się w takim stanie.
Na spacer jak najbardziej ale u mnie raczej piaski odpadają bo nie mam auta i nie mam jak się tam dostać:-(
Anka-nie ważne czy cesarka czy naturalnie ważne by było dobrze dla Ciebie i dzidzi))A porodem się nie martw dasz radę...ja też panicznie się bałam ale dla takiego małego cuda warto znieść wszystko)))Będzie dobrze...głowa do góryA tak w ogóle na kiedy masz termin??
U mnie też niestety piaski odpadają....troszkę mam za daleko a mój kochany synek ma alergie na wózek więc w tak daleki trasy się z nim nie ruszam)Ja proponuje spotkać się na rynku i pójść pod parasolki na pyszne lody)