reklama

Oszczędzamy

Temat na forum 'Dzieci urodzone w maju 2005' rozpoczęty przez J@god@, 18 Luty 2009.

  1. J@god@

    J@god@ IV-V 2005, X 2009 Członek załogi

    Jeśli macie jakieś pomysły na daleko i mniej posunięte oszczędności w wydatkach to proszę o podzielenie się :-).
     
  2. J@god@

    J@god@ IV-V 2005, X 2009 Członek załogi

    To może zacznę jakie ja mam pomysły, może coś mi podpowiecie jeszcze:

    - szczerstwiały chleb na patelnię jajko, zioła na olej i super grzanki :biggrin2:, choć okazało się, że moje dziecko zdecydowanie woli chleb odsmażony na maśle, nazywamy to chrupiącym chlebkiem i mały się nie może doczekać kiedy nam pieczywo szczerstwieje :baffled: (choć staramy się kupować tylko tyle ile nam potrzeba).
    - A z przejrzałych bananów świetne racuchy wychodzą :biggrin2:.
    - Jogurty, maślankę, kefir, mleko można szybko zutylizować robiąc naleśniki (większą ilość można zamrozić, tylko najlepiej płaskie i osobno przekładać folią lub czymś tego typu).
    - Z gotowanych ziemniaków można zrobić na drugi dzień kluski śląskie albo kopytka, można też kotlety ziemniaczane ale my jakoś nie przepadamy ;-).
    - Jak mi zostaje sporo jedzenia z obiadu to zazwyczaj mrożę i mam zapas obiadowy
    - zakupy robię z kartką w ręku i staram się jak mogę nie wychodzić za listę (choć i tak jak dla mnie to za dużo wychodzi coś ostatnio :dry:).
    - Ciuszki staram się kupować z przecen lub w outletach, bywam też w secondhandach.
    - Oszczędzam na fryzjerze dla niego bo go sama strzygę (na razie nie protestuje ;-)).
    - Wszędzie mamy energooszczędne żarówki, nie zostawiamy sprzętów włączonych na czuwanie.
    - Piorę pranie dopiero jak go się dużo nazbiera.

    - noszę ze sobą siatki na zakupy to nie płacę za reklamówki :biggrin2:.
    - zauważyłam, że sporo pieniążków idzie na lekarstwa i teraz jak dostaję receptę to najpierw sprawdzam, czy nie mam już tego w apteczce (wcześniej od razu od lekarza gnałam do apteki a potem się okazywało, że kupiłam 4 opakowanie deflegminu, z czego z pozostałych 3 mam pół listka zużyte)
     
  3. reklama
  4. Basia

    Basia Majowa mamusia 2005

    Jagoda .. jak dla mnie to to co opisujesz to standandardowy sposób działania.. wychodzi na to, ze jestem oszczedna...:-)


    no z tymi kopytkami to nie szaleje...;-)

    Jak dla mnie kluczowym sposobem na oszczednosc jest to.. ze przed zakupem dowolnej rzeczy zastanawiam sie piec razy. czy aby jest mi to na pewno potrzebne.........i czesto rezygnuje z zakupu...;-);-)

    Pisze całkiem serio, czasami to jest dla mnie wada...bo dopiero za któryms tam razem kupie to co potrzebuje, bo wczesniej sie rozmyslam..:-):-):-)

    I kluczowa zasada jest... biednego nie stac na tanie rzeczy.. to prawda..
    Notorycznie , jak sie pokusiłam na cos taniego, to bardzo szybki mi sie to psuło (urzadzenie, ubranie)
    I potem wydatek byl wiekszy, bo nie dosc ze musze drugi raz kupic dany przedmiot - tym razem juz ten lepszy i drozszy, to jest strata w postaci zepsutego urzadzenia
     
    Ostatnia edycja: 18 Luty 2009
  5. Dorin

    Dorin mama maj 05/sierpień 07 Wrześniowe mamy'07

    Ja w ramach oszczędności kupuje dzieciom i sobie ciuchy w ciucholandach (tutaj są naprawde super ciuchy i to za grosze), zabawki tez kupuje glownie uzywane.

    Jedzenie kupuje tam gdzie jest tansze lub w promocji taki samo kosmetyki (jest troche biegania po sklepach ale ma to tez dobrą stronę, bo przy okazji spalam kalorie:-)). Zawsze robie liste zakupow w domu i raczej staram sie nie wychylac z listy.

    Jak zostaje cos z obiadu, to jest na drugi dzien to samo lub przetwarzam np ziemniaki smażę lub robie kopytka. Do kotletow mielonych dodaje albo paprykę albo pieczarki albo kapuste i wychodza kotleciki o roznych smakach, no i jest ich wiecej:-).

    Nie jezdze autobusem tylko chodze..........pieszo:tak:, ale nie dalej niz do 10 km w jedną stronę (na razie nie probowalam chodzic dalej, ale kto wie;-)).

    Zmniejszylam o kilka stopni ogrzewanie w domu.

    Nie wiem co jeszcze:sorry2:
     

Poleć forum