Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Bo niby dlaczego? Ja byłam chowana na dosładzanych owocach.....Kłaczek proszę oświeć mnie w tej kwestii.Generalnie maluszkom sie nie soli i nie slodzi. Chodzi przede wszystkim o nawyki zywieniowe - maluch jedzac owoce bez cukru uczy sie ich pelnego smaku, nie "zalapuje" ciagu do slodkiego. Nie wiem co jest w slodkim smaku, ale dzieciaki go kochaja instynktownie... Sol - wiadomo - i u doroslych im mniej tym lepiej. Osobiscie "popuszczam" w kierunku slodzenia, dodajac rodzynki do wyjatkowo kwasnych przecierow, ale jednak nie podaje bialego cukru. Powiem Ci, ze mnie tez uczono zeby dziecku do picia podawac np. wode z glukoza, lub przegotowanym cukrem - taka byla szkola kiedys i tak sie robilo. O ile z czasem szkoly zywienia dzieci sie zmieniaja i nie ze wszystkim sie zgadzam, o tyle akurat trend nakazujacy unikanie cukru i soli uwazam za sensowny. Cukier to puste kalorie, a w zywieniu niemowlecia nie chodzi o to, zeby ono bylo tluste - kiedys to byl ideal, teraz jakby trend jest madrzejszy i szczuplejsze dziecko nie jest uwazane za brzydkie, niedozywione itd. Szczuplejsze dziecko lepiej rozwija sie motorycznie, ma mniejsze tendencje do schorzen drog oddechowych, jest sprawniejsze. A to nie jest bez znaczenia. W normalnym zywieniu, dziecko znajduje dosc energii zeby rosnac, rozwijac sie i rozrabiac.

A nawet jeśli będzie okrąglutkie, to co z tego.

Ten Twój Karol to już normalnie prawie wszystko je! I dobrze, niech zdrowo rośnie
Matką to ja dopiero będę, na razie 0 doświadczenia, dzielę się tylko tym, czego naopowiadała nam położna na Szkole Rodzenia, a nie powiem wiekowa była, także chyba faktycznie coś się pozmieniało w kwestiach smakowo - żywnościowych;-)