dzewelajna
Fanka BB :)
ubranka to tak myślę po jednym komplecie na kazdy dzień, pielucha tetrowa starczy jedna, góra dwie przecież nie będzie tam leżeć nie wiadomo ile nastawcie się na 3 doby a w razie czego to przecież Wam ktoś zawsze może dowieźć rzeczy. Butelka dla dzidzi jest niepotrzebna.
A dla was gacie siateczkowe nie wszędzie akceptują więc jeśli wiecie że możecie to bierzcie u nas nie można było bo lekarze się darli jak nie wiem co że musi być przewiew, zeby szybko się goiło więc na oddziale nikt nie miał i przeżył, stanik do karmienia chyba nie potrzebny chociaż rzeczywiście sory - moze się przydać bo w końcu w razie czego jak i gdzie włożyć wkładkę laktacyjną - o! wkłądki laktacyjne weźcie
. Podkłądy poporodowe nie wiem jak u was w szpitalach ale raczej nie potrzebne są - łóżka są już tak przygotowane dla kobitek, ze fiu fiu fiu
u nas były pod prześcieradłem ceratki szeleszczące i tak zajebiście się na nich spało pamiętam i zawsze było słychać jak się przekręcasz 
A i pamiętajcie o jakiś wacikach - zawsze się mogą przydać do przemycia wodą dziecku oczu bo po porodzie często może być taka potrzeba. Tak mi się wydaję ale to trzeba potwierdzić z aktualnymi świeżymi mamusiami :-)
okres mi wychodzi teraz na wtorek - myślicie że w sobotę może wyjść już test ?
A dla was gacie siateczkowe nie wszędzie akceptują więc jeśli wiecie że możecie to bierzcie u nas nie można było bo lekarze się darli jak nie wiem co że musi być przewiew, zeby szybko się goiło więc na oddziale nikt nie miał i przeżył, stanik do karmienia chyba nie potrzebny chociaż rzeczywiście sory - moze się przydać bo w końcu w razie czego jak i gdzie włożyć wkładkę laktacyjną - o! wkłądki laktacyjne weźcie
A i pamiętajcie o jakiś wacikach - zawsze się mogą przydać do przemycia wodą dziecku oczu bo po porodzie często może być taka potrzeba. Tak mi się wydaję ale to trzeba potwierdzić z aktualnymi świeżymi mamusiami :-)
okres mi wychodzi teraz na wtorek - myślicie że w sobotę może wyjść już test ?
Ale będzie checa, jak będzie pozytyw, nie?!
Bo ciążę zaczęłam ze 102 kg na karku, a teraz, na początku drugiego trymestru mam 99,9 kg... Myślicie, że istnieje szansa, że nie przytyję jakiś 40 kg? Trochę się boję, że będę wyglądać na jeszcze większe monstrum niż teraz... 


ja zaczęłam z podobną waga do Twojej i jakies 3 tyg temu mialam +10 co i tak uważam za traaagedie 