Joanna, szczęściaro
Madagos, ja się stresuję wszystkim, dosłownie wszystkim. Bo nie dość, że ogólnie jestem panikara, to w dodatku jestem w ciąży pierwszy raz i to wszystko jest dla mnie przerażająco nowe.
Ja mam ostatnio jakiś gorszy czas, jestem ciągle zła albo smutna, czekam na ten poród z jednej strony niecierpliwie, z drugiej z ogromnym strachem. Raz chcę już urodzić, innym razem nie chcę. Zostało mi tylko kilka dni do spotkania z córką, ale jakoś to do mnie nie dociera.
Dzisiaj po raz milionowy posprzątałam cały dom. To jakaś obsesja już.
Wysłane z mojego Le X820 przy użyciu Tapatalka