Ainhoa
Mama Zuzi
Hmm... Nie wiem kiedy, ale pewnie pod koniec tego roku, bo oni dopiero fundamenty stawiają:] Siedzę teraz w kuchni z lapkiem i ewidentnie czuję, że coś mi śmierdzi, albo gdzieś gnije jakaś padlina na szafkach albo jakieś jedzenie, w zasadzie już pare dni temu to czułam, ale teraz trochę bardziej... To ja pozwiedzam trochę kuchnię
Bo na wyniki tych wymazów czeka się minimum 7 dni, bo oni muszą sprawdzić, czy nie rosną na próbkach jakieś grzybki i inne świństwa. Poza tym dziwne, że lekarz nie dał Ci skierowania na ostatniej wizycie, te badania wykonuje się między 34 - 36 tc, są one wymagane na Izbie Przyjęć... 
To chyba najgorsze co mnie spotkało w ciąży. Teraz już nie jest tak źle, zgaga trochę odpuściła, bo pewnie mi się brzuch obniżył trochę i nie ma takiego ucisku żołądka. Ale wcześniej................masakra! Zjadłam 2,5 kg migdałów, to jedyny naturalny sposób na zgage, który przynosił ulgę, gryzę kilka sztuk na papkę i połykam w całości - i tak ze 2-3 razy i po zgadze. Ale ratowałam się też specyfikiem poleconym przez gina, "Alugastrin" się nazywa i jest w postaci miętowego mleczka - też od razu ulga 

co jak faktycznie nie zdążę... Wrrr ;|
...wiec mysle ze jak sciagna to cos moze sie zaczac pozyjemy zobaczymy...
a Wy już spakowane, w jedną torbę czy może w dwie (jedna dla siebie druga dla maluszka?)?