reklama

Otyłość w ciąży

Lolcia ja tez byłam spokojna ze 2 tyg temu teraz już nie jestem zaczynam fisiować :-D dzwoniłam dziś do mamy i jej mówię że się boję że zacznie się jak będę sama itp a ona mi najcudowniejszą radę życia daje 'to nie myśl o tym'. łatwo mówić... a swoją drogą ciekawe czy ona się nie bała ale teraz to się nie przyzna jak juz po fakcie :P

Weronka tego się chyba nie da zaplanować :P


No myślę, że mama miała racje :-D Bo przecież nawet jak będziesz sama i coś zacznie się dziać to tak od razu hop siup nie urodzisz, zdążysz pewnie się wykąpać, powiadomić wszystkich i ewentualnie zadzwonić po karetkę albo po taxi;-) Mój plan jest taki, by nie panikować i nastawiam się na mega wielki ból, a jak będzie bolało mniej to będę się cieszyć:-D zobaczymy jak to wyjdzie w praniu:-D Teraz na szczęście do końca miesiąca moja mama i ojczym mają urlop więc jak coś jest ktoś w domu :-D
 
reklama
No myślę, że mama miała racje :-D Bo przecież nawet jak będziesz sama i coś zacznie się dziać to tak od razu hop siup nie urodzisz, zdążysz pewnie się wykąpać, powiadomić wszystkich i ewentualnie zadzwonić po karetkę albo po taxi;-) Mój plan jest taki, by nie panikować i nastawiam się na mega wielki ból, a jak będzie bolało mniej to będę się cieszyć:-D zobaczymy jak to wyjdzie w praniu:-D Teraz na szczęście do
końca miesiąca moja mama i ojczym mają urlop więc jak coś jest ktoś w
domu :-D

Wiesz Lolcia91 nie chce cię straszyć ale swoją córkę urodziłam w 1godz 50 min od pierwszego skurczu:szok:Ledwie dojechalam do kliniki.Wogle nie czułam pierwszej fazy porodu a jak już poczułam to miałam skurcze co 2 min. Jak dojechalam (a to moze 10min drogi samochodem) to już było za późno żeby znieczulenie zo zadziałało tak jak trzeba wiec trochę
mi tylko skracalo skurcze i tak 05.04.2001 o 20:50 przyszła na świat
Patrycja. Wiec jak widac na moim przykładzie pierworodka tez moze szybko urodzić
 
zgadzam się że pierworódka może szybko urodzić, ale ja się nakręcałam a i tak sama musiałam się oddać w ręce lekarzom :-D
też się nakręcałam jak czort a pupa z tego wyszła..

no tyle że jak dostałam oxy dosłownie pół godziny i skurcze miałam regularne co 2-3 minuty i cała akcja trwała od 8,30 do 11,55

więc też myślę że szybko, zwłaszcza że to tak szybko czas leciał...

w ogóle to słyszałam że jak dają kroplówki to nawet 2 nie dają rady rozkręcić porodu, to one tak całe lecą..? bo ja to dotałam może tak na oko to z 30ml? tej kroplówki, bo z tego woreczka to nawet nic nie ubyło :confused:
 
Dobryy ;)) marcia30 oj to i ja chciałabym nie czuć pierwszej fazy porodu ;D no tak każda z nas inaczej przejdzie poród, jedne powiedzą że już w życiu nie chcą rodzić, a dla drugich będzie to bułka z masłem ;D no zobaczymy nie...:P ale myślę, że nie ma co się bać i panikować bo to na pewno nie pomoże :tak:

No oby Ainhoa wyszła już z Zuzką, bo nudno tu się ostatnio zrobiło ;D nikt się nie rozpakowuje :-D
 
Dokładnie tak każda z nas jest inna i jak sie często okazuje każda ciąża u tej samej kobiety moze byc zupełnie inna. Ja pierwsza ciążę mimo kilogramów wspominam wspaniale , nie wymiotowalam , nie puchlam jedyne co mi doskwieralo to bolała mnie miednica a tak wszystko było super. Moze to tez było wynikiem mojego młodego wieku (18lat) organizm szybko sie regenerowal i tak myślałam ze będzie tym razem a tu zonk był Maluszek a za chwile już go nie bylo:no: teraz tez sie strasznie boje powtórki ale z drugiej strony powtarzam sobie ze musi byc wszystko ok i głęboko w to wierze ze będzie.
 
Dokładnie tak każda z nas jest inna i jak sie często okazuje każda ciąża u tej samej kobiety moze byc zupełnie inna. Ja pierwsza ciążę mimo kilogramów wspominam wspaniale , nie wymiotowalam , nie puchlam jedyne co mi doskwieralo to bolała mnie miednica a tak wszystko było super. Moze to tez było wynikiem mojego młodego wieku (18lat) organizm szybko sie regenerowal i tak myślałam ze będzie tym razem a tu zonk był Maluszek a za chwile już go nie bylo:no: teraz tez sie strasznie boje powtórki ale z drugiej strony powtarzam sobie ze musi byc wszystko ok i głęboko w to wierze ze będzie.

Nie wiem i mam nadzieję, że się nie dowiem jak to jest stracić Maluszka... Musisz być dobrej myśli, a powinno się udać (he czego życzę wszystkim staraczką, aby zafasolkowały i donosiły zdrowe i silne dzidziusie) ;)
Jejkuu jak ja się codziennie nudzę ;|
 
Witam dziewczynki
biggrin.gif
ja od rana piore posciel dla dzidzi i co tam dla niej do wyprania zostało ,potem poprasuje i wszystko mam juz przygotowane na tip top
laugh.gif
laugh.gif
. Po wczorajszym leniuchowaniu dzis znowu mam ADCHD
shocked.gif
laugh.gif

ciekawe jak długo .....Ja nie mysle o porodzie z fazy jade do szpitala myslami jestem odrazu przy dzidzi i nie mysle o tym pomiedzy ....wypieram porod z głowy poprostu:szok::-p Choc ciekawa jestem jak bedzie młodego rodzłam cały dzien pomimo kroplowek i innych cudow:eek: a młoda od pierwszego skurczu do urodzenia ok 4h bez zadnych wspomagaczy.....

Marcia30 witam na pocieszenie powiem ci ze ja 26 maja 2011 r straciłam dzidzie ok 12-14 tyg ciazy .. a teraz juz finiszuje wiec nic tylko sie zabieraj do roboty:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry