Ha! I po świętach [emoji16]
Jak Wam minęły? [emoji4] Mnie nikt nie wrobił w prima aprilis, ani nikt nie oblał w dyngusa, chyba stara już jestem [emoji23]
U nas niedziela u moich rodziców, wszystko było fajnie, gdyby nie to, że patrzyłam, jak tata męczy się z bolącym biodrem. Raz ma lepiej, raz gorzej, w tym roku ma mieć operację i tak.
Wczoraj u teściów, teściowa oczywiście rozczarowana, że nie mam 2o kilo na plusie i brzucha jak saturn "bo klaudunka, która ma termin na koniec czerwca to już 6,5 kilo przybrała i brzusio ma pokaźny" [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23] z gościny teściowej oczywiście musiałam wybierać mniejsze zło, no ale już sie przyzwyczaiłam, że moje diety są sabotowane, a "nielubienia" ignorowane. Uwielbiam sytuacje pt: "przygotowałam galaretę z nóżek, żurek na króliku, gulasz z podrobów, pieczoną kaczkę... No ale Ty to nic z takich rzeczy nie jesz..." [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]
A tymczasem wybieram się do labo na badania krwi przed jutrzejszą wizytą u gina. Mam nadzieję, że nic się nie schrzaniło od ilości chrzanu jaką pochłonęłam ostatnio [emoji16][emoji16][emoji16]
[emoji170] 21.08.2018 [emoji170]