nagini84
Fanka BB :)
W kwestii dzieci i słodyczy. Ja lubię się zdrowo odżywiać, ale słodycze też lubię. Moje dziecko może jesc słodycze, ale niestety przez dziadka i babcię nie ma w tym umiaru. Do tego nie zje innego śniadania niż płatki z mlekiem co jest moją zmorą. Czasami zgadza się zastąpić to owsianką, ale to wymaga więcej zachodu i zwykle rano nie ma na to czasu. Po za tym raczej naśladuje mnie. Pije tylko wodę, czasami u teściowej jakiś badziew bo ona wody nie pije i uważa, że krzywdę robie dziecku "zmuszając" go do picia wody. A moje "zmuszone" dziecko nawet w knajpie, gdzie czasem pozwalam mu zamówić colę, raczej i tak zamawia wodę
Tak samo chipsy - ja nie lubię, nie jem, nie kupuję. Ja na przegryzke kupuję pestki dyni i orzechy. I moje dziecko też woli paczkę pestek dyni od paczki chipsów. Owoców je dużo, z warzywami trzeba powalczyć. Najwięcej daje dawanie dobrego przykładu.