Colorado1989
Fanka BB :)
No ciąża to chyba jakiś odmienny stan metaboliczny [emoji23]
Ja w pierwszym trymestrze jechałam na ziemniakach, bo tylko na nie miałam smak, zero mięsa. Potem pojawiły się ciągotki do słodkiego, które staram się zwalczać z różnym skutkiem, ale częściej jest to mały grzeszek niż grzesznie non stop. A teraz doszły parówki i kiełbaski [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23] kot mój jest zachwycony, bo zawsze coś ode mnie dostanie hehe
Ja w pierwszym trymestrze jechałam na ziemniakach, bo tylko na nie miałam smak, zero mięsa. Potem pojawiły się ciągotki do słodkiego, które staram się zwalczać z różnym skutkiem, ale częściej jest to mały grzeszek niż grzesznie non stop. A teraz doszły parówki i kiełbaski [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23] kot mój jest zachwycony, bo zawsze coś ode mnie dostanie hehe