reklama

Otyłość w ciąży

Leze sobie podlaczona pod ktg i nic...jakies tam skurczyki minimalne sa ale ja ich nie czuje. Boje sie ze jutro mnie pod ta oxy podlacza, a ze ja pechowa jestem to pewnie nic mnie nie wezmie. Mama dzis do mnie przyjechala i ja juz wylam ze chce do domu a jeszcze nawet sie nie zaczelo :no:;-)
Ewelinko no takie blizniaki to by bylo podwojne szczescie, dla meza synus a dla Ciebie corunia :)
 
reklama
Cześć dziewczynki, u mnie szaro, buro i ponuro.
Lolcia jak tam sytuacja?
A gdzie jest klaczek? Nudno tu bez niej.....i na pewno Lolci by coś napisała co od razu poprawiloby humor.
Miłego dnia
 
U mnie bez zmian, wykapalam sie i czekamy na obchod. Ordynator pewnie wyciagnie mi ten cewnik i wysle na porodowke pod kroplowe, o ile porodowka bedzie wolna :D ciekawa jestem czy ta oxy mi cos da mam nadzieje ze tak :(
 
Kłaczku wy jak wy ale jaaa, tez znosze jajo ;D
No wiec wyjeli mi ten cewnik i 4cm rozwarcia i zaraz niby lewatywa i jak sie zwolni porodowka to dawaaaj oxy :P ale pewnie jeszcze wroce na ta patologie bo nic z tego nie wyjdzie...o dziwo sie jeszcze nie boje....
 
Martusiu synuś piękny!!! :) współczuję porodu...w jakim szpitalu rodziłaś??

Lolcia - będziecie mieli przeprawy z Jaśkiem skoro już taki uparty :P trzymam kciuki ;)

U mnie dzisiaj lepiej z moją kością :) udało mi się przełożyć wizytę i dzisiaj o 20 będę wiedziała co dalej...wczoraj położna powiedziała mi, że jeśli to rozejście spojenia łonowego to czeka mnie cesarka...mam nadzieję,że nie...chciałabym rodzić naturalnie...ale Ignaś najważniejszy :)

miłego dnia !!!
 
A u mnie w końcu test owulacyjny pokazał wzrost LH i temperaturka wzrosła wiec może w końcu doczekam się owulacji w tym cyklu:-) ale mi ten test poprawił humor.

Lolcia dalej kciukasy są zaciśniete
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry