reklama

Otyłość w ciąży

oj Lolcia...twardzi jesteście ! ale już dzisiaj lub jutro NA PEWNO Jaś będzie w Twoich ramionach :)

Martusia - słyszałam dobre opinie o Praskim, poza właśnie niektórymi lekarzami...niestety wszędzie trafi się jakiś kretyn...;/ przykro mi...

Pam - uda się w następnym cyklu! :)

Ewelina - czekamy na serducho!!! :)

Ja dzisiaj umieram...od 6 nie śpie, ból jest okropny, chyba po wczorajszym badaniu...jak mnie badała p.dr to trochę musiała ponaciskać i chyba dzisiaj mam rezultaty...;/ a rozchodzenie spojenia łonowego może być spowodowane...nie wiadomo czym;) taka moja uroda, ale myślę,że kg też mogą robić swoje...co prawda nikt mi tak nie powiedział,ale tak myślę...jestem trochę przerażona prespektywą leżenia 3 miesięcy...cały dom na głowie męża...spacery z psem, gotowanie, sprzątanie, zakupy...masakra...chociaż na pewno moja mama nam pomoże,ale i tak jakoś nie jest mi z tym fajnie...jedyną osłodą jest wiadomość że będzie Córcia;) chociaż teraz mi ciężko się przestawić,żeby do brzuszka mówić "córcia" a nie synuś ;) ale bardzo się cieszymy;) zaraz zaczynam polować na jakieś słodkie sukieneczki;)

przepraszam,że trochę się pożaliłam...

miłego dnia!!! trzymam kciuki za Was:)
 
reklama
marta87 nie przepraszaj...po to tu jesteśmy żeby posłuchać żali, pocieszyć a jak same mamy doła to tego samego oczekujemy od innych. Trzymaj się , wytrzymasz te 3 miesiące , czego się nie robi dla bobasa
 
marta - dziękuję :) a dla Niuni zrobię wszystko! :) jeszcze przeraża mnie fakt przytycia...leżąc 3 miesiące...od dzisiaj zaczynam kontrolować co i ile jem... muszę wprowadzić sobie dyscyplinę...bo będzie katastrofa...ale tak mówisz, dla Dziecka - WSZYSTKO :)
 
Witam:)
Ainhoa moja Lenka jest 2 tyg młodsza od Zuzi i waży już 4:) a Ty karmisz butelką czy piersią? i ile mała już przytyła od urodzenia? U nas kilogram do przodu więc chyba w sam raz.
Pogoda do bani... nie wiem czy spacer dziś wejdzie w grę.
No i mam totalnego lenia, miałam pierogi na obiad robić ale mi się nie chce.
miłego dzionka życzę.
Dzewelajna czekam na wieści:)
Lolcia kciuki nadal są:)
 
Ja już po wizycie.
Wszystko dobrze. Jednak na 100% Córcia (widziałam szparkę:-D) Duża jak na swój wiek (400gr) i wszystkie pomiary w normie - mózg, nóżki stópki, serce, łożysko, szyjka i pępowina.
Ale niestety spojenie się rozłazi, dlatego mam ból pachwin. Także Martuś nie jesteś sama. Narazie nie ma tragedii, zalecił tylko ćwiczenia trzy razy dziennie i pas rehabilitacyjny i pocieszę Cię Marciu, że to nie ma nic wspólnego z wagą, nawet chudzielce to mają.:tak:

Ewelinko - czekam na Twoje dobre wieści, Lolcia już chyba rozpakowana skoro się nie odzywa.
 
Ja już po wizycie.
Wszystko dobrze. Jednak na 100% Córcia (widziałam szparkę:-D) Duża jak na swój wiek (400gr) i wszystkie pomiary w normie - mózg, nóżki stópki, serce, łożysko, szyjka i pępowina.
Ale niestety spojenie się rozłazi, dlatego mam ból pachwin. Także Martuś nie jesteś sama. Narazie nie ma tragedii, zalecił tylko ćwiczenia trzy razy dziennie i pas rehabilitacyjny i pocieszę Cię Marciu, że to nie ma nic wspólnego z wagą, nawet chudzielce to mają.:tak:

Ewelinko - czekam na Twoje dobre wieści, Lolcia już chyba rozpakowana skoro się nie odzywa.


jak to kazał Ci ćwiczyć?! przecież jak już zaczęło się rozchodzić to trzeba baardzo uważać i najlepiej leżeć,żeby nie pękło...bo wtedy to już tragedia...kilka tyg.po porodzie unieruchomienie i długotrwała rehabilitacja...na to nie ma żadnych ćwiczeń niestety...one , z tego co wiem, to mogą tylko pogorszyć sprawę...ale pas - owszem trzeba kupić i najlepiej ciągle go nosić...hmm...to dziwne,że każdy lekarz mówi co innego...
 
Martuś

Gin wytłumaczył mi to tak, każdej kobiecie rozchodzi się spojenie do porodu do ok 10mm i wtedy nazywamy to fizjologicznym rozejściem, nie powinno to zbytnio boleć, ale jednak kobiety narzekają na lekkie bóle, które mijają jak leżysz na boku, albo chwilę z uniesionymi nogami. I ja mam takie bóle pachwin - narazie u mnie nie ma patologicznego rozejścia tzn powyżej 10mm, a więc mogę wykonywać ćwiczenia wzmacniające mięśnie łonowe i miednicy, które skutecznie uniemożliwią rozchodzenie się dalsze łona ( ale można je wykonywać tylko przy rozejściu mniejszym niż 10mm) za dwa tygodnie mam znów iść na pomiar tego rozchodzenia i jak będzie się powiększać i przekroczy 10mm to wtedy radykalne środki, takie jak Ty masz, ale może się okazać, że moje lekkie bóle to tylko te fizjologiczne rozchodzenie i nic się nie będzie dalej działo, tak jak u większości kobiet a ćwiczenia, pas i basen nie zaszkodzą, tylko mogą pomóc i zapobiec dalszemu rozchodzeniu.

Widocznie Ty masz już więcej niż 10 mm, a to jest bardzo niebezpieczne i skutkuje unieruchomieniem w szpitalu po porodzie na 6 tygodni, mój lekarz mówi, że te ćwiczenia ( taki roweryk na płasko - opuszczanie raz jednej nogi, raz drugiej powoli i szybko na zmianę w pozycji leżącej) bardzo pomogły niektórym kobietom, więc i ja postaram się pilnie je robić i chodzić na basen. Pochwalił mnie, że nie przytyłam jeszcze w ciąży bo kilogramy przybrane w ciąży ( a nie te które już się miało) bardzo pogarszają stan spojenia.

ufffff, ale się rozpisałam :-D

AAAA i jeszcze dodał, że u mnie jest duża panna w brzuszku, to to też może przez to boleć spojenie i minie jak wzmocnie mięśnie
 
Ostatnia edycja:
reklama
achh...no tak skoro jeszcze u Ciebie jest wszystko w normie, to spoko:)to ćwicz, ćwicz i dbaj o siebie bo ból potem jest okropny!
Twoja Mała faktycznie jest już duża :) ale moja też nie jest kruszyną bo waży już ok 760 gram ;) a z tego co widzę u dziewczyn z podobnym terminem to tak ok. 560-600 ważą maluchy;) ale ważne,żeby One zdrowe były, a my będziemy najwyżej dla nich cierpieć;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry