ja najczulszy miałam 10. kupiony w tesco za jakieś 5 zł chyba.
marcia a co ty dzisiaj rano pierwszaq nie byłaś ? oj oj oj ....
akeake z tym twoim mężem mnie rozbawilas ... faceci tacy są - tu niby nic nie teges a jednak się okazuje, ze czasem nawet bardziej myślą i zastanawiają się nad powodzeniem zafasolkowania niż my ... chociaż może nie ... bardziej jak my się nie da :-)
dzisiaj 3 dzień w pracy ... głowa codziennie mnie boli ... mam wrażenie że od komputera. W czwartek ma przyjść jakaś dziewczyna na rozmowę na zastępstwo. Była kiedyś u nas na praktykach więc trochę ogarnięta będzie i może szybko załapie podstawy, które będzie robiła a ja zajmę się przekazywaniem dziewczynom swoich rzeczy ... w sumie niewiele zostało bo już trochę wcześniej je uczyłam.
Dzisiaj wizyta u gina na 14. Pewnie znowu będzie marudził o zwolnieniu ale jakoś będę musiała go przekonać ... " że jeszcze nie ..." . Po za tym mam jakies takie dziwne wrazenie, ze coś się nie tak dzieje. ale pewnie tylko mi się zaczynaja okresowe schizy :-) zawsze czułam że tam w brzuchu jest inaczej (większa macica) przy dotyku i spaniu na plecach dawała się we znaki a teraz zupełnie nic. Wcześniej to jak się przez sen przekręciłam na plecy to od razu mi było nie tak i się budziłam i przekręcałam na bok a teraz nic ... śmiać mi się chce bo mój mąż w nocy mnie budzi - "ewelina - przekręć się na bok, szybko"....kurcze, zeby on taki czuły był jak w nocy groszek będzie płakał ... yhym już ja to widzę

dzisiaj pewnie skierowanie na badanka a jutro genetyczne usg o 18...stresssss....
wracając do testu ...to mimo, ze test był najczulszy z możliwych to i tak wychodziły mi tak samo na nim słabe kreski jak i na dwudziestkach.