indziorka, ja jestem po kilku konsultacjach, mój gin prowadzi mnie już prawie 10 lat, wie o moich schorzeniach i wręcz naciskał na poszczególne kosnultacje np. w każdym trymestrze kardiolog bo przeciez jestem po zawale, dodatkowo musiałam przynieść mu do karty zaświadczenia od hematologa, okulisty i endokrynologa, a i tak widzę że mój gin dąży do cc mimo że pozostali lekarze nie widzą przeciwskazań do porodu sn, oczywiście zadecyduje dzidziuś i gin, ale musze być dobrej myśli
ale mi się wydaje że powinien co jakiś czas podejrzeć co się dzieje bo jak jakaś bakteria jest czy coś i trzeba by jakieś globulki zaaplikować ... albo trzebaby było oceniać twardość i wysokość szyjki .... dziwota....
jak jestem na zwolnieniu i do czerwca wyjęta z aktywności zawodowej to akurat teraz dzwonią
Niestety nie poczekają na mnie i się nie dziwię, ale nerwa mam buuuuuuuuuuuuuu