Pam, Indziorka, moja @ bez nieprzyjemności zawsze sie odbywała, jedynie cyce od owulki powiększają się o 2 rozmiary i bolą tak że bez kija nie podchodź bo jak dotkniesz choćby przez pomyłkę to zabiję, dlatego teraz jak coś mnie niepokoi związanego z ciążą i czytam .... to taki ból jak na @ ..... to sobie myślę no fajnie tylko co to znaczy
przed świętami widziałam się z moim ginem i mówił że poród się zbliża dość szybko, od świąt kłuje mnie szyjka i to dość boleśnie, nie wiem czy doczekam do następnej wizyty którą mam na początku roku, zaciskam nogi coby wytrzymać chociaż do nowego roku a potem niech się dzieje co chce, dziecię regularnie mnie straszy i przestaje się ruszać, jak za długo to trwa jadę na ip, robią mi ktg i tłumaczą że wsio ok i to jeszcze nie to, samego porodu się nie boję, bólu też, racjonalnie tłumaczę sobie że nie ja pierwsza, nie ja ostatnia, prawa veta nie będę miała, muszę urodzić
a z tymi chorymi ostatnio to jakaś masakra, staram się unikać skupisk ludzkich, sąsiadka jest lekarką pierwszego kontaktu, wraca z pracy jak z wojny, ostatnio mówiła mi że od rana przyjęła 80 pacjentów, ludzie kaszlą na siebie, na wigili pytałam czy wszyscy zdrowi, usłyszałam chóralne .... tak ..... no bo chciałam uniknąć siedznia przyj jakimś prądkującym, no i jak zwykle kłamstwo ma krótkie nogi, coś mnie drapie w gardle i śpiączki biorą, nie chciałabym na porodówke smarkata jechać
kłaczku, twoje doświadczenie porodowe dla mnei bardzo cenne, pomolestuję cię jeśli pozwolisz, jak mnie coś będzie niepokoiło