marcia, widzisz, od razu spokojniej:-) ja się w sumie też zastanawiam czy nie wybrać się na to ostatnie poważne USG do gabinetu, gdzie byliśmy na połówkowym. moja gin jest spoko i dużo widzi na swoim sprzęcie, ale jednak nie jest to super sprzęt, tylko taki dość przeciętny. i się zastanawiam czy mi by też czegoś nie wypatrzyli lepiej na tym lepszym sprzęcie - bo te moje plamienia na razie nadal bez stwierdzonego powodu..