Witam nowe dziewczynki :*
Widzę, że więcej mamusiek jest zaciążonych z większą wagą, czyli będzie nas dużo

Super!
GADANIA lekarzy są na prawdę żałosne. Mi nigdy żaden lekarz nie sprawił przykrości, w pierwszej i drugiej ciąży start miałam z 95kg. mam 170cm wzrostu i 17kg ekstra w przeciągu roku przez tarczycę - Hashimoto. Więc w 2011 miałam 83 kg i to byłą dla mnie bardzo dobra waga, czuła się bardzo dobrze. Może po ciąży uda się coś zrzucić - się okaże. Do 23 tyg w ciąży ze Stasiem przybrałam całe 2-2,5kg. Więc myślę, że spoko. A po ciąży - jak się karmi - się chudnie, wiec spokojnie kochane, wszystko będzie dobrze. Najważniejsze - trafić na dobrego lekarza. Nie jakiegoś buca, który będzie nas obrażał.
Pamiętam jak podczas Usg prenatalnego w ciąży ze Stasieńkiem - w innej przychodni, Lekarka powiedziała " kurcze, ciężko nieco, bo ma Pani troszkę tłuszczyku, a chciałabym dobrze zobaczyć serduszko, dlatego tak uciskam." I to spowodowało uśmiech na mojej twarzy ;-) trochę tłuszczyku, jasne

))) Opona kilku sezonowa ;p
Głowa w górę, przebadać się staraczki, zobaczyć czy wszystko w porządku.
A zaciążone dbać o siebie ładnie
Ja jutro idę do ginekologa i zobaczymy czy coś już jutro zobaczy na Usg...
buziaki!