Doskonale Was rozumiem, ja paliłam w pierwszej ciąży do około 15 tygodnia. Przestałam sama, bo na ich zapach robiło mi się nie dobrze. Urodziłam córcię, zdrową, ogromną (4400 wagi :-) ) karmiłam piersią, niestety tylko przez miesiąc, ciągle nie paląc. Skończyłam karmić, spowrotem zaczęły korcić mnie fajki. I znów zaczęłam. A dwa dni temu dowiedziałam się, że znów jestem w ciąży. Ograniczam się do max 2 papierosów. Mam nadzieję, że szybko znów przestaną mi smakować, albo że uda mi się z tym wygrać. Trzymajcie kciuki!