Chyba masz za dużo czasu, żeby go poświęcać na pisanie takich bzdurnych wywodów. W połowie przestałam czytać, bo po prostu nie ma co tu czytać.
Piszesz totalne bzdury - jak trucizna może być dla dziecka zdrowsza - no pomyśl logicznie??? Jak brak tlenu spowodowany obkurczaniem się naczyń krwionośnych podczas palenia może być dla dziecka zdrowsze - no po prostu tylko palnąć w łeb takim ludziom, co takie bzdury wymyślają - bo raczej tego nie przeczytałaś w naukowym magazynie

.
Kochana stres towarzyszy człowiekowi przez całe życie - jeszcze w łonie matki go odczuwamy, potem podczas porodu - to jest dopiero stres jak niewidomego pochodzenia siła wypycha cię przez wąski kanał rodny i wyrzuca cię w zimny świat, ostre światło - jest głodno, chłodno i mokro przy tyłku. Co chwilę potem w życiu przychodzą jakieś stresy i nie pisz mi tu bzdur, że palenie w ciąży jest dla dziecka takim błogosławieństwem, bo oszczędza mu to stresu.
Jak się chcesz tłumaczyć ze swojego palenia to nie rób tego tutaj, bo tu może ktoś potrzebuje wsparcia aby rzucić z nałogiem pomimo wszystko - tak jak zrobiłam to ja - rzuciłam z dnia na dzień - jak tylko zobaczyłam dwie kreski na teście, bo nie chciałam truć swojego dziecka.
Tyle mam do powiedzenia - jak chcesz truć swoje dziecko - to bardzo proszę rób to dalej tylko pamiętaj, że to ty będziesz później chodziła do specjalistów, bo może się okazać, że będzie miało alergie, astmę, atopowe zapalenie skóry, niedorozwój umysłowy, może będzie miało problemy z uczeniem się - dopiero wtedy będziesz miała co pisać na forach internetowych i pytać się skąd to cholerstwo się bierze, przecież tak "dbasz" o dziecko.