reklama

Paplanina

  • Starter tematu Starter tematu Mihir
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Jeśli chodzi o ubranka, to ja mam szczęście, że mam siostrzenicę :tak::laugh2:. Praktycznie od urodzenia Martynki wydałam może 100zł na ciuchy - też chodzę do lumpków. A teraz znowu dostałam 3 worki ze spodniami, bluzami, dresami. Kupno kombinezonu też odpada, bo już czeka u babci. Za to buty będziemy musieli sami kupować - te po Majce są za ciasne. Martynka ma szerszą i grubszą nogę i nie wciśnie żadnych po kuzynce :baffled:. Koleżanka męża dała nam kozaczki z futerkiem, ale po drodze trzeba będzie coś kupić. Ja to mam też teraz inny problem - chociaż, to jeszcze trochę czasu, to zaczęły się pytania o prezenty na roczek i głowa już mi pęka od pomysłów - zostali mi jeszcze jedni dziadkowie :baffled:. Ale ten czas leci...
 
reklama
GRATULECJE I ZYCZONKA DLA 9 MIESECZNIAKOW:tak:
My ubranka kupujemy na 86, 92 bo Lolek ma juz 81cm wiec 80 sie nie oplaca.Nas sie nikt nie pyta co na roczek.Chrzesni nie przyleca, moja mama da na co ja bedzie stac, a tesciowie nie dali obiecanego prezentu na chrzciny to co tu o roczku marzyc?Prababcia i pradziadek moze kase dadza ale to dopiero wyjdzie w praniu.Mysle co my mu kupimy i zastanawiam sie miedzy klockami, kolejka a koniem na biegunach drewnianym.Co myslicie??????




 
Kasiu, z tego co wiem, to dzieci nie powinny nosić bucików po innych dzieciach, ponieważ może się przez to zniekształcić stópka dziecka.Fakt, że to spory wydatek ale lepiej wydać trochę kasy i mieć pewność, że buty są idealnie dopasowane do stopy naszego dziecka :tak:.
 
Wiem, wiem, że butki powinny być osobiste, ale te po siostrzenicy to miały być takie do wózka, a te zimowe, to praktycznie nieużywane były. Mam zamiar kupić Martynce pierwsze buciki, ale poczekam jak zacznie pewniej stópkami stawać na podłodze, bo teraz to ani wymierzyć ani przymierzyć, bo paluszki podkurcza :baffled:. Robi się coraz zimniej więc wypadałoby już coś na nogi założyć, a nie ciągle w skarpetach ;-)
 
z tymi bucikami to może być problem...u nas Lila nie cierpi butków...każdy ściąga...nie wspomnę o skarpetkach, fruwają po całym domu. na chrzcinach Lilcia miała śliczne butki ale jak zaczęła je rozrzucać po Kościele to postanowiłam je schować:angry:
 
U nas na urodziny Martynki przyjadą dziadkowie i chrzestni (a ojcem chrzestnym jest dziadek więc mamy 2w1 ;-)). Od moich rodziców Martyna dostanie jeździk chicco (nineczka w dalszym ciągu wystawisz 5+?) a od mojej siostry jakby nie miała pomysłu, to organki, pianinko czy inne cudo co szczeka, kwacze i hałasuje. Zostali mi drudzy dziadkowie. W sumie to nie wiem czy będą jej robić niespodziankę czy się jakoś z nami skonsultują więc wolę coś mieć w zanadrzu.
 
U nas zostało 2 miesiące i dwa dni do roczku. Tez słabo z pomysłami na prezenty. Nie mam weny. Z resztą c chrzcinami to było tak: pytał mnie mój chrzestny co kupić Kubie, ja na to że huśtawkę, a on kupił dwie monety z papieżem.....:baffled: Fajne, ale czy to akurat kolekcjonerskie marzenie Jakuba teraz to nie wiem.
 
reklama
Ja donosze, ze grzecznie poszlam na psychoterapie, nastepna mam w piatek za tydzien.Musze dojezdzac na nia ok.godziny ale potrzebuje specjalistki od....No dobra napisze poki mamodwage.Ptrzebuje psychologa specjalistke od molestowania w dziecinstwie.
Dobra wyrzucilam to z siebie a teraz zmieniam temat.
Ja ostatnio zaczelam sie nad tortem na roczek zastanawiac, nawet jak bedzie skromny to tort byc musi:-)I tak jakos smutno mi sie zrobilo, ze za dwa miesace Lolek nie bedzie juz niemowlaczkiem.Och czemu bable tak szybko rosna????



 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry