reklama

Paplanina

  • Starter tematu Starter tematu Mihir
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Anii, Megusek gratuluję nowego zajęcia :tak:
Ewa, Dorotko przytulam ciepło i przesyłam pluszowe Aniołki :tak:

A przy okazji pochwalę się, że byliśmy dzisiaj u lekarza (bo chodzimy całą rodziną :-D) i fasol/a rośnie jak na drożdżach. Za jakieś trzy tygodnie powinnam zacząć czuć jak się rusza, to już jakoś będzie lżej. Na razie wszystko jest na dobrej drodze. Nawet ciśnienie w gabinecie miałam modelowe (bo przez pierwsze dwie wizyty 140/90 a w domu jak z podręcznika) Zapisałam się na październikowy wątek, ale ostatnio trochę strach tam zaglądać - tak dużo dziewczyn straciło swoje pociechy :-(. Normalnie nie ma się takiej świadomości, że ciąża to nie dziecko i dlatego cieszę się każdym dniem. Z Martyną tak o tym nie myślałam. Ale spoko - nastrój mam wiosenny :tak:
 
Kasiu to dobrze,że Fasolka rośnie i dobrze się czujecie...
Ja w ciąży z Karolkiem od początku czułam,że mieszka we mnie istotka i bałam się,że moge ja stracić:-(:-(Tak strasznie współczuje tym dziewczynom:-(:-(:-(:-(
 
Dorotko wszystko sie ułoży, ja tez doszukuje sie w ludziach dobrych intencji nawet jak robią cos złego moj mąż mówi że ze mnie adwokat każdego bronie ale juz taka jestem:tak:i nie uważam że to wada:tak: wszystko sie ułoży, musi powtarzam to sobie bo inaczej to bym musiała zfiksować, permanentny brak kasy, choroba mamy wszystko sie wali i nie jest tak jak miało byc tylko płakać:-( ale nie możemy się poddawac mamy cudowne dzieci dla których musimy być silne:tak: a faceci są z innej planety i dlatego trudno sie z nimi dogadać:tak: ale wszystko sie ułoży dobrze trzymam kciuki

Dorotko przytulasy

Dorotko tulaski.

Dorota głowa do góry, po burzy ZAWSZE wychodzi słońce.

dorotko, równiez tulę Cię mocno...biedactwo....chyba musisz przeczekać te chwile...wytrwałości Ci zyczę...

Anii, Megusek gratuluję nowego zajęcia :tak:
Ewa, Dorotko przytulam ciepło i przesyłam pluszowe Aniołki :tak:

A przy okazji pochwalę się, że byliśmy dzisiaj u lekarza (bo chodzimy całą rodziną :-D) i fasol/a rośnie jak na drożdżach. Za jakieś trzy tygodnie powinnam zacząć czuć jak się rusza, to już jakoś będzie lżej. Na razie wszystko jest na dobrej drodze. Nawet ciśnienie w gabinecie miałam modelowe (bo przez pierwsze dwie wizyty 140/90 a w domu jak z podręcznika) Zapisałam się na październikowy wątek, ale ostatnio trochę strach tam zaglądać - tak dużo dziewczyn straciło swoje pociechy :-(. Normalnie nie ma się takiej świadomości, że ciąża to nie dziecko i dlatego cieszę się każdym dniem. Z Martyną tak o tym nie myślałam. Ale spoko - nastrój mam wiosenny :tak:

dorotak-trzymam kciuki za dobry przebieg spraw

jesteście kochaneeeeee :sorry2::sorry2:od razu lepiej :tak:, musiałam się komuś wyżalić. Mam nadzieję że wszystko się dobrze ułoży, choć rana w sercu zostanie...

Kasiu, fajnie że z fasolką wszystko ok :-), oby tak dalej, będzie dobrze, najważniejsze dobry nastrój mamy, ...ach, przykro że niektóre mamy spotyka takie nieszczęście :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry