reklama

Paplanina

  • Starter tematu Starter tematu Mihir
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Lucyann, na wątku z opisami porodów pytałaś, czy przeczuwałam synka:tak:

Na początku ciąży stwierdziłam, że to chłopiec będzie. Później miałam kilka chwil wątpliwości. Jednak w większości i tak stawiałam na syneczka.

Ostatnio jestem tutaj "okazjonalnie". Kiedy synek zasypia staram się nadgonić opóźnienia w sprzątaniu, prasowaniu itp. Niestety zatkał mi się ostatnio kanalik mlekowy w prawej piersi i w wolnej chwili siedzę i robię ciepłe okłady i masuję.

Trzymajcie się Listopadóweczki! :-)
 
Dzięki Monika, jakoś zwarcie w dwupaku się trzymamy :-D , Ty również się trzymaj i masuj, masuj te piersi żeby jakiś stan zapalny się nie przyplątał, bo to ponoć nieprzyjemne :baffled:.

Aha lucyann już dawno się miałam zapytać ile ma wasz biegający szkrab, roczek, dwa?:confused: Pewnie coś koło wieku Wikusia, może młodszy co?
 
Dorcia nasz Szkodnik ma 20mcy w marcu 14 urodziny drugie bedzie obchodzil... taki troche w wieku Wiktora pewnie by nam domy razem poprzestawiali?!!:-) :-)
 
No to Lucyann na tym samym wózku jedziemy, ciekawe jak sobie poradzimy z tymi łobuzami, równe trzy miesiące różnicy, no +1dzień - Wiktorek z 13go grudnia :-)
A Wiktorek teraz bardzo buntowniczy okres przechodzi, za wszelką cenę chce postawić na swoim i odstawia szopki...:baffled:. Ciekawi jesteśmy jak te minimum trzy dni bez mamy przetrwa no i co będzie potem ??:confused: :confused:

P.S. Maja już została mamusią:-) :-)
 
Dorotko u mnie to mamo powiedziane bunt krzyczenie tupanie i pyskowanie na karzdy teamt wczesniej nie bylo problemu z zabawami i sprzataniem a teraz co? wszytko na nie !! mozna dostac szalu od tego ciaglego robienia inaczej niz go sie prosi... ale czasem mozna niezle sie usmaic jak cos odstawia ciekawa jestem za ile mu to minie?? a u Was podobnie??:confused:
 
Dokłądnie tak, czasem już nie mogę słuchać jego krzyku i wynoszę go do drugiego pokoju żeby się uspokoił, bo krzyczy, rzuca się ..... przeciesz wiem że nic mu nie jest więc czekamy do bólu, to taka walka o swoje, żeby tylko na jego stanęło, czasem to już można z siebie wyjść. Też nie wiem kiedy to mu przejdzie, bo jak na razie to nie widać żadnej poprawy, nawet zaczął bić, stał się samolubny, ale jak mu przechodzi to przeprosi :-) i potrafi człowieka rozczulić taki kochany łobuziak ;-) :happy:. Ale i tak bardzo go kocham .... :tak: :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry