czesc mamusie...zagladamy czasem- tylko jakos z tym pisaniem gorzej.....ale przypominamy sie i sciskamy pokolei wszystkie brzdace.....buziaki gorace....i by wiosna zawitała znów- bo od nas uciekła- ziiiimno- brrrr...a Sara chyba popadła w zimowa drzemke bo spi 3 godzine- co jej sie nie zdarza- az mnie ciarki ogarniają o której zatem w nocy pójdzie spac- ha.....
a ja popadam w jakies dziwne nastroje- napewno nie wiosennne.....ach wszystko przez chore klimaty na uczelni- jak sie jest doktorantem to na mojej uczelni znaczy nikim- przykład- mimo zaklepania rzutnika wczoraj na wykład - rzutnika nie było bo wziął go jakis cymbał profesor co to sie nie zapisał- rany ja chyba nie mam siły sie juz uczyc....brrrr- wiec tym pozytywnym akcentem koncze mój wydumany post- i zatem zycze wszystkim by sie chciało wszystkiego tak jak mi sie nie chce- ide budzis Sarenkowa....
mama i Sara:-)