Mam! O rety, jak ja się stresowałam. Wszystko ujemne, ewentualnie brak przeciwciał. Ufff...
Plus jest taki, że mogę mieć IUI. A minus, że dalej nie wiadomo czemu nie mogę zajść. Może faktycznie ten posiew nasienia coś wyjaśni. Nie miałam jeszcze badanej wrogości śluzu ( ale jakby było IUI to nie wiem czy to ma sens).
A jeśli mojemu M coś się wyhoduje, to też nie zrobią nam inseminacji? Tylko trzeba to będzie najpierw wyleczyć?