Ciao dziewczynki!
Masakrycznie dlugo mnie nie bylo....!! Ale przezylam chcwile grozy i doiero kilka dni temu wrocilam do domu.
Otoz pojechalam do POlski na 5 dni w sprawie mojego rozwodu. Niestety dzien przed powrotem do Irlandii zostalam zabrana z domu do szpitala z osrym zapaleniem wyrostka. Bylam operowana, a lekarze juz mnie przygotowywli, ze moge stracic dziecko....ach...az trudno mi to wspominac....:-(
Na szczescie operaca sie udala, ale lezalam jeszcze tydzien na patologii ciazy, bo w zwiazku z bolem pooperacyjnym doszlo do niewielkiego rozwarcia. Jednak wszytsko dobrze sie skonczylo, oprocz tego, ze w bikini juz raczej nie pochulam...mam wielka blizne na brzuchu....
Wczoraj bylam na wzycie kontrolnej. Rozwarcie sie cofnelo i juz nie ma zadnego zagrzenia. Czekam jeszcze tylko na wniki krwi bo niestety doszlo u mnie do anemii...za duzo krwi sie polalo....
Takze usprawiedliwiam swoja nieobecnosci i od dzis melduje gotowosc do dalszego konwersowania:-) Przy okazji witam wszytskie mamy, ktorych przyjsie pominelam:-)
Moj maly rozwija sie super...wazy juz 1 kg i 45 gram...zostalo 13 tygodni i Alexik bedzie z nami!!

)