I my, i my!!! Też chętnie się spotkamy :-) - tylko nie wiem, czy nie poczekac, aż będzie cieplej, bo ja z Mariką nie podróżuję środkami komunikacji, chyba, że metrem podskoczę??? Może jakies Pola Mokotowskie????????
Ja podgrzewam obiadek i gotuje zupkę dla mojego ukochanego mężusia, a Marikia śpi. Wstałyśmy jak zawsze późno, bo o 10.00 i to już jej dziś druga drzemka od tej pory. Dobrze, że nie domaga się spaceru... :-( Ostatnio śpi znowu w nocy od 22 do 6i bardzo ładnie w dzień! :-) :-) :-) W nosie nadal niestety furgoli.
Znowu sie nudzę - mama nie wpadnie dziś, więc "gadam" z Wami, z koleżankami na gg i z paroma przez sms'y. Mój M. to mówi, że nie mogę życ bez netu (fakt, ciężko jak był popsuty)
Ale bym gdzies wyszła... dobrze, że znajomi wpadają w pt wieczorem do nas, bo już powoli dziczeję bez towarzystwa. Jak wczoraj poszłam oddać koleżance z bloku fotelik, bo zapomniałam z samochodu wyjąć, a M. pojechał do pracy, to tak się z nią zagadałam, że nie chciałao mi się wracać do domu...
