reklama

Październik 2008

Witajcie.
U mnie smutno strasznie od wczorajszego popołudnia .... płaczę i płaczę ... zmarł mój dziadek i nie umiem sobie z tym poradzić.
Tyle rzeczy mnie nauczył m.in. kochać przyrodę i zwierzęta a teraz ... już go nie ma :-(:-(:-(:-( .... pozostała pustka ... ból ... żal .... łzy :-(
Wiem, że przychodzi taki moment, że trzeba umrzeć - to naturalny proces fizjologiczny, ale .... jednak czuję się strasznie.
Dobrze, że pozostały wspomnienia z dzieciństwa, zdjęcia.
Pamiętam każdą chwilę ... każde mądre słowo ... każdy wypielęgnowany kwiatek w ogródku ... teraz to las sosnowy będzie szumiał tak smutno.
Ale kiedyś tam się spotkamy po drugiej stronie tęczy ... szczęśliwi i uśmiechnięci.
 
reklama
Magda, strasznie mi przykro, przyjmij wyrazy współczucia.
Moja ukochana, mój trzeci rodzic, umierała trzymając moją dłoń i patrząc w oczy. Do dziś tęsknię i choć rozumię wszystkie fizyczne aspekty, zadaję sobie pytanie "Dlaczego?" dlaczego nie mogłam mieć jej dłużej, dlaczego dziś jej nie ma bo tylę chcę jej pokazać??!!!!

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widziec naprawde zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzec
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą


ks. Jan Twardowski
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
MADZIU strasznie mi przykro Jestem z Toba kochana 3 maj sie

U mnie nocka lepsza troszke Njapier spalam 2 godziny pozniej 3,5 nastepnie 1,5 a na koncu 1 godzinke Wiec zaliczylam kilka wstawan :cool:.
Najlepsza byla Oliwia Ja sie budze kolo 8 i slysze jak ona sapie i sie wierci Ja patrze a ta sobie lezy oczy jak 5 zl i lezy i sie sama soba zajmuje :tak:Ja do niej zaczelam mowic jeszcze z mojego lozka A ona sie tak fajnie na mnie popatrzala i USMIECHNELA:-D
Jak ja odkrylam aby ja wziasc to odrazu poczulam ze w pieluszcze ma narobione:cool2:Ale ona byla taka uchachana Wogole Oliwia jak ma kupke zrobiona to bardzo zadko sygnalisuje Ona moze byc obsrana a sie smieje :tak:Pobawilam sie z nia Usialysmy sie troche I oczywiscie byla wielka radosc jak ja przewijalam ona strasznie lubi miec gola pupcie :tak:

DZIEWCZYNY JAK CZASEM JAK BAWIE SIE Z NIA A ONA SIE DO MNIE USMIECHA TO MNIE AZ LZY CZASEM ZE SZCZESCIA LECA NORMALNIE JAK SIE TAK OBIE SMIEJEMY TO JA SIE POPLACZE:zawstydzona/y:
KURCZE JAKA JESTEM SZCZESLIWA ZE JA MAM ,DLA NIEJ ZROBILABYM WSZYSTKO I ONA JEST DLA MNIE NAJWAZNIEJSZA.
JAK JEJ CHWILE NIE WIDZE TO JUZ TESKNIE,JAK ONA PLACZE TO I MNIE CZESTO SERCE BOLI A JAK SIE SMIEJE TO JA SIE SMIEJE JESZCZE BARDZIEJ:-D
JEJ USMIECH PO NOCY NIE PRZESPANEJ WYNAGRADZA MI WSZYSTKO ,CALE ZMECZENIE IDZIE W ODSTAWKE :tak:

Kurcze ale wam szczelilam wyznanie Ale czaulam tak aby napisac to wiec napisalam :tak:

O 16,45 jade z przyjaciolka na koncert I juz wiem ze bede za niunia tesknila Pewnie zaraz bede do mamy dzwonila jak tam moj skarb :-D
 
Magdziunia szczere wyrazy współczucia :-(
Agamir ja szczepiłam Martynkę na rota i Bartek też dostał już jedną dawkę.

Ja dzisiaj wyjęłam córce pieluchę. Wczoraj znowu skarżyła się na ból pleców więc już poszedł mocz do analizy. Pierwsze spodnie zasikała, ale się zdziwiła. Teraz będę za nią biegać i nęcić czekoladą ;-) Ciężki dzień przede mną, ale od czegoś muszę zacząć.
 
Magda, strasznie mi przykro, przyjmij wyrazy współczucia.
Moja ukochana, mój trzeci rodzic, umierała trzymając moją dłoń i patrząc w oczy. Do dziś tęsknię i choć rozumię wszystkie fizyczne aspekty, zadaję sobie pytanie "Dlaczego?" dlaczego nie mogłam mieć jej dłużej, dlaczego dziś jej nie ma bo tylę chcę jej pokazać??!!!!

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widziec naprawde zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzec
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą


ks. Jan Twardowski

Justynko tak Bóg chciał ... zabrał do siebie ukochane osoby.
Mnie też trudno się pogodzić z tym faktem ... czas powoli będzie leczył ból po stracie.
Pozostaną piękne wspomnienia.
Słowa ks. Twardowskiego, które zacytowałaś brzmią mi w uszach tak głośno ... znam je na pamięć.

Teraz już tam mają wieczne szczęście i miłość.
 
magdziunia bardzo mi przykro
agamir my braliśmy, dzisiaj ma być 2 dawka
dorotka miłej zabawy
a ja po ciężkiej nocy, usnął o 23, potem obudził się przed 2 pocucolił, o 3 psy strasznie ujadały i znów się obudził, ale potrzymałam za rączke i zasnął, potem pobudka o 6.45, cyc i spał jeszcze do 8.30. Ale ja jakoś nie mogłam zasnąć w nocy po jegopobudkach
 
reklama
Justynko tak Bóg chciał ... zabrał do siebie ukochane osoby.
Mnie też trudno się pogodzić z tym faktem ... czas powoli będzie leczył ból po stracie.
Pozostaną piękne wspomnienia.
Słowa ks. Twardowskiego, które zacytowałaś brzmią mi w uszach tak głośno ... znam je na pamięć.

Teraz już tam mają wieczne szczęście i miłość.

zbyt wolno a wspomnienia tak żywe jakby z wczoraj. Wianek na głowie z mleczów i bajka na dobranoc.... a na koniec to spojrzenie tych blado niebieskich oczu, dotyk dłoni i ostatni spacer .... Wiesz jakie jest moje największe z największych marzeń? Podróż w przeszłość chociaz na moment.
Du zo siły ci zyczę Magdziunia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry