reklama

Październik 2008

reklama
pyrki sie gotują.
Chiara no no ładna werwa do sprzatania:tak: A co do psów to tu nikt nie mówi a by odizolować:no: tylko co zrobic aby nie były zazdrosne itp. Tylko wiadomo to jednak zwierzak i nigdy nie mozna miec jak zareaguje. jak np ostatnio ten pies co pogryzł 7 miesieczne dziecko. A własciciele wypowiadali sie ze nigdy nawet nie warknął na nikogo i przez 7miesiecy zero zazdrosci i pewnego dnia zonk:szok::-(

Kaka a ja Laurze pokazuje i mówie ze tam dzidzia robi aaaa (śpi) i ta patrzy na mnie jak na głupią:-DCiekawe jak zareaguje jak zacznie kopać:rofl2:
 
czarna zgadzam się w 100% że zawsze trzeba uważać, za człowieka nie dasz sobie ręki odciąć, a co dopiero za zwierzę. Ale jeżeli mamy zwierzęta w domu to muszą mieć one kontakt z dziećmi, wtedy traktują je jak domowników.
 
ja pojadla az mi niedobrze hi.Zgadalam sie wlasnie z mama ze pojdziemy do innego lumpeksu
ale z mama nie kupie nic dla dziecka bo mama mi nie pozwoli ,ale chce sobie kupic jakas bluzeczke jak bedzie cos fajnego :-)
 
chiara zgadzam sie w 100% z Toba. Dlatego dziewczyny tu pisza co zrobic aby zwierzaki zaakceptowały dzieci;-) i nie było zazdrości.

nie zabraniać psu kontaktu z dzieckiem, powinien obwąchać łóżeczko i wszystkie nowe sprzęty oraz dziecko wtedy zacznie to wszystko razem z dzidzią traktować jak coś normalnego. Najgorsze są początki, sama przez to przeszłam dwa razy, a trzeba wziąć pod uwagę że moja suka nigdy nie miała małych i bardzo się interesowała tymi nowo przyniesionymi wrzeszczącymi tobołkami. Mam nadzieję że na starość nie potaśta jej się w łbie i z trzecim dzieciaczkiem też się zaprzyjaźni i będzie wszystko OK
 
dorotka1234.... taka przesadna mame masz???? U mnie zarówna moja mama jak i teściowa nawet nieingerują w to co robimy:-p
Chiara bedzie dobrze. Napewno zaakceptuje

Wiesz co ja nie wiem do konca czy to chodzi o przesady , ale zeczywiscie cos w tym jest .Wozek powiedziala ze mamy kupic jak dzidzia bedzie i nawet sie z nia zgadzam:tak:.
Wiesz tez by sie nie wtracala jakby z nami nie mieszkala,ale jest jak jest i jest ok.

Ale ja mysle ze mojej mamie chodzi tez o to aby bylo dobrze bo ostatnio
tez tak szybko planowalismy itp a dzidzia umarla :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: fakt ze to bylo
w 7 tygodniu i wogole nie bylo serduszka :-(,teraz jest ponad 11 i jest wszystko oki
ale mysle ze mama sie nadal boi ale wiesz co jak cos zobacze to kupie a jej o tym nie powiem :-D
 
dorotka1234.... ja tylko tak pytałam z ciekawości. Bo wiem z opowiesci koleżanek ze to róznie bywa z mamami i tesciowymi:rofl2: Najważniejsze aby sobie nawzajem nieszkodzić:-p
Ja jak rodziłam pierwsza córe tez mieszkałam z rodzicami;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry