Magdasf1
Kura domowa;)
Dzien dobry babeczki:-)Ja tak ogolnie poczytalam co tam u was i w sumie systematycznie podczytuje ale wierzcie mi nie mam sily odpisac. Zawsze cos albo wypadnie, albo zabieram sie za jakas zalegla robote domowa;-)
Czas teraz mija mi tak szybko ze wierzyc mi sie nie chce ze to juz 22listopad
za chwile moja pierwsza wyplata

Po za tym szkola, dom, praca i tak w kolko...a teraz chce jeszcze raz w tygodniu podjac sie wolontariatu...jacek podjal sie zadania pomocy mi, stwierdzil ze skoro bardzo tego chce to cos moze z tego wyjsc
i nie bedzie gderal jak pare godzin w tygodniu poswiece sie komus innemu;-) Ale powiem wam ze odkad zaczelam zyc poza domem to mimo to ze nie raz gderam ze jestem zmeczona, niewyspana, ze nie chce mi ,sie czuje sie psychicznie duuuuzo lepiej
Domek sie buduje, zaczynamy dach, okna maja byc za 2 tygodnie wiec cos sie dzieje...tylko pieniedzy z konta ubywa w takim tepie w jakim mija mi czas

Zdjec domku nie robie...zrobie w grudniu jak juz bedzie caly dach i okna zeby juz w miare ladnie wygladal to wrzuce i bede sie chwalila i chwallila i chwalila....
Stasiulinek nowych postepow nie robi...dalej nie mowi
dalej lobuzuje i mamusiuje chociaz juz coraz mniej
Chyba mam jakies inne dziecko bo u nas pomimo rozniastych zabw, nie ma zainteresowania barwami,ksztaltami,rysowaniem,lepieniem itd...sa auta (99% czerwonych bo ma fiola na punkcie tego kkoloru), za to ostatnio kroluje zabawa w chowanego, mlodzi moga sie sie bawic ze mna w to pol dnia, a mi juz powoli brakkuje miejsc do schowania sie
a jak che odpoczac to bawimy sie w babajage
tzn ja jestem babajaga, gonie robaki i chce zjesc

brzmi drastycznie ale dzieciaki uwielbiaja a jak slusze jak sie wtedy smieja to "rosne"

Dobra uciekam babeczki na kawke, milego dnia
ps. A Kasia to gdzie??
Czas teraz mija mi tak szybko ze wierzyc mi sie nie chce ze to juz 22listopad
za chwile moja pierwsza wyplata

Po za tym szkola, dom, praca i tak w kolko...a teraz chce jeszcze raz w tygodniu podjac sie wolontariatu...jacek podjal sie zadania pomocy mi, stwierdzil ze skoro bardzo tego chce to cos moze z tego wyjsc
i nie bedzie gderal jak pare godzin w tygodniu poswiece sie komus innemu;-) Ale powiem wam ze odkad zaczelam zyc poza domem to mimo to ze nie raz gderam ze jestem zmeczona, niewyspana, ze nie chce mi ,sie czuje sie psychicznie duuuuzo lepiej
Domek sie buduje, zaczynamy dach, okna maja byc za 2 tygodnie wiec cos sie dzieje...tylko pieniedzy z konta ubywa w takim tepie w jakim mija mi czas


Zdjec domku nie robie...zrobie w grudniu jak juz bedzie caly dach i okna zeby juz w miare ladnie wygladal to wrzuce i bede sie chwalila i chwallila i chwalila....
Stasiulinek nowych postepow nie robi...dalej nie mowi
dalej lobuzuje i mamusiuje chociaz juz coraz mniej
Chyba mam jakies inne dziecko bo u nas pomimo rozniastych zabw, nie ma zainteresowania barwami,ksztaltami,rysowaniem,lepieniem itd...sa auta (99% czerwonych bo ma fiola na punkcie tego kkoloru), za to ostatnio kroluje zabawa w chowanego, mlodzi moga sie sie bawic ze mna w to pol dnia, a mi juz powoli brakkuje miejsc do schowania sie
a jak che odpoczac to bawimy sie w babajage
tzn ja jestem babajaga, gonie robaki i chce zjesc

brzmi drastycznie ale dzieciaki uwielbiaja a jak slusze jak sie wtedy smieja to "rosne"

Dobra uciekam babeczki na kawke, milego dnia
ps. A Kasia to gdzie??






