Dzien doberek:-) Witam sie cieplutko;-)Ja oczywiscie staram sie was podczytywac systematycznie, ale na pisaniejuz mi sil niestarcza...juz chce swieta...a najlepiej chce juz koniec lutego.
U mnie nie wiem jak to bedzie z praca...tesciowa ma chora nerke, miala juz 2 razy rozbijany kamien laparoskopowo a on zamiast znikac robi sie wiekszy, no i uszkodzili jej tam cos i musi miec operacje juz taka tradycyjna...moze uda mi sie poukladac tak godziny ze bedziemy sie z jackiem wymieniac, on od rana ja na popoludnie ale nie wiem co z tego wyjdzie...
Chodze ciagle zmeczona, weekendy teraz w szkole do 20, w tygodniu praca (chociaz dzis i jutro mam wolne;-)) wiec o 20 zasiadam pogadac z moja najwapanialszakolezanka

-D

) a potem albo mykam spac albo zabieram sie za nauke...
Na sczescie dom sie buduje, tzn dach jest w trakcie robienia, okna maja byc za poltorej tygodnia, wiec do swiat bedzie stan surowy zamkniety, chcemy od razu kominek wladowac zeby juz ogrzewac troszke przez zime
Teraz zmykam bo mam na dzis plan zrobienia przadkow w pokoju zochy i stasia ;-)
ps. a ja tam calkowicie sie z czarna zgazam ;-)