Marma
Mama Kacperka i Przemka
Tymek strasznie mi się podoba
Ja na szczęście nie muszę leżeć plackiem bo bym zwariowała. Musze uważać i nie szaleć. A sprzątanie zostawiam M ja się jeszcze nasprzątam
M zmobilizował mój pobyt w szpitalu i chyba wreszcie do niego dotarło że już niedługo maleństwo będzie z nami i w końcu zabrał się za naprawę wózka i przymierza się do remontu
Chce nas wyekspediować na parę dni do rodziców. Ja chcę jeszcze parę dni profilaktycznie poleżeć plackiem a później muszę się zabrać za zakupy i przeglądanie wyprawki po Kacperku.
Ja tez miałam fają ekipę w pokoju a największą rozrywką było kibicowanie rodzącym na próbach oxy. Zwiedzając porodówkę i poporodowy wszystkie emocje i przeżycia z Kacperkiem wróciły.
Ja tez miałam fają ekipę w pokoju a największą rozrywką było kibicowanie rodzącym na próbach oxy. Zwiedzając porodówkę i poporodowy wszystkie emocje i przeżycia z Kacperkiem wróciły.

Strasznie się stęskniłam za młodym. Akurat jak przyszłam zrobili zakaz odwiedzin i tylko na chwile na recepcje latałam zobaczyć się z M i odebrać paczki żywnościowo -ubraniowe. Najbardziej mi szkoda było dziewczyn które tam spędzają po kilka miesięcy aż do porodu. Dostałam zgodę na chodzenie do szkoły rodzenia ale bez ćwiczeń i na zajęcia też mogę jeździć pod warunkiem że nie na cały dzień i będę siedziała a nie latała. Tak więc bez tragedii;-)

